<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum o rapie - eRAPe - Recenzje]]></title>
		<link>http://erape.eu/</link>
		<description><![CDATA[Forum o rapie - eRAPe - http://erape.eu]]></description>
		<pubDate>Tue, 07 Sep 2010 00:42:05 +0200</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Rekord &#x26; Cok - Parę Spraw]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-rekord-cok-par%C4%99-spraw--5616</link>
			<pubDate>Wed, 09 Sep 2009 14:49:44 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-rekord-cok-par%C4%99-spraw--5616</guid>
			<description><![CDATA[Słuchał ktoś już?<br />
Wczoraj była premiera, a mi dzisiaj przyszedł krążek, słucham i słucham i nasłuchać się nie mogę :)<br />
Bardzo dobra płyta! <br />
Warta kupna. Ew. ściągnięcia ( a potem kupna :D ), ale chyba jeszcze jej nie ma na necie.<br />
Jak ktoś słyszał już to piszcie co o niej sądzicie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Słuchał ktoś już?<br />
Wczoraj była premiera, a mi dzisiaj przyszedł krążek, słucham i słucham i nasłuchać się nie mogę :)<br />
Bardzo dobra płyta! <br />
Warta kupna. Ew. ściągnięcia ( a potem kupna :D ), ale chyba jeszcze jej nie ma na necie.<br />
Jak ktoś słyszał już to piszcie co o niej sądzicie.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ortega Cartel "Lavorama"]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-ortega-cartel-lavorama--5572</link>
			<pubDate>Fri, 14 Aug 2009 22:42:18 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-ortega-cartel-lavorama--5572</guid>
			<description><![CDATA[Nie będę rozpisywał się na temat tego albumu, ponieważ muzyka powinna bronić się sama. Jeśli ktoś jeszcze nie zna tej produkcji, to niech się wstydzi. Jeśli ktoś jeszcze nie zamówił tego albumu, to nic straconego (kupować i katować swoje odtwarzacze). Dodam tylko, że u mnie na półce "Lavorama" zajmuje szczególne miejsce. Ktoś, gdzieś napisał, że to "jedno z najlepiej wydanych 40zł w życiu"- również się pod tym podpisuje;)<br />
<br />
<br />
<br />
<img class="postimage" src="http://www.hip-hop.pl/news/pic/large/2/0/0/1240555002.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 1240555002.jpg&#93;" /><br />
<br />
<br />
<br />
Tracklista:<br />
<br />
01. "Miami Vice" (feat. DJ Lolo &amp; DJ O2ld from 13crew)<br />
02. "Sukces"<br />
03."Nawet Jeśli" (feat. O.S.T.R.)<br />
04. "Microphone Masters 1"<br />
05. "No To Klaśnij"<br />
06. "Dobre Czasy" (feat. Reno)<br />
07. "North Starr" (feat. The Jonesz)<br />
08. "Microphone Masters 2"<br />
09. "To Historia"<br />
10. "Ciągle Tu Jestem" (feat. Spinache)<br />
11. "Banan"<br />
12. "Czy To Coś Zmienia"<br />
13. "Lavorama 1"<br />
14. "Sunshine" (feat. Karma)<br />
15. "Microphone Masters 3"<br />
16. "Kickflip" (feat. Reno, Daniel Drumz)<br />
17. "Feel The Vibe" (feat. Goser, Puffy Coates, Jesse Maxwell)<br />
18. "Microphone Masters 4"<br />
19. "Rap" (feat. Mielzky)<br />
20. "Lavorama 2"<br />
21. "Tak Tu Jest Ziom"<br />
22. "This Is For My Boys" (feat. The Jonesz)<br />
23. "Dokąd Tak Gnasz?" (feat. Tede)<br />
24. "Lavorama 3"<br />
25. "Masło"<br />
26. "Przedostaje Się Do Płuc" (feat. Proceente)<br />
27. "Uuuuuu" (feat. Jesse Maxwell)<br />
28. "Niby Się Żyje" (feat. Finker)<br />
29. "Been There, Done That" (feat. The Jonesz)<br />
30. "Hey Man"<br />
31. "Lavorama 4"<br />
32. "Lampowy"<br />
33. "Koniec"<br />
<br />
<br />
<br />
Gorąco polecam i namawiam do kupowania.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nie będę rozpisywał się na temat tego albumu, ponieważ muzyka powinna bronić się sama. Jeśli ktoś jeszcze nie zna tej produkcji, to niech się wstydzi. Jeśli ktoś jeszcze nie zamówił tego albumu, to nic straconego (kupować i katować swoje odtwarzacze). Dodam tylko, że u mnie na półce "Lavorama" zajmuje szczególne miejsce. Ktoś, gdzieś napisał, że to "jedno z najlepiej wydanych 40zł w życiu"- również się pod tym podpisuje;)<br />
<br />
<br />
<br />
<img class="postimage" src="http://www.hip-hop.pl/news/pic/large/2/0/0/1240555002.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 1240555002.jpg]" /><br />
<br />
<br />
<br />
Tracklista:<br />
<br />
01. "Miami Vice" (feat. DJ Lolo &amp; DJ O2ld from 13crew)<br />
02. "Sukces"<br />
03."Nawet Jeśli" (feat. O.S.T.R.)<br />
04. "Microphone Masters 1"<br />
05. "No To Klaśnij"<br />
06. "Dobre Czasy" (feat. Reno)<br />
07. "North Starr" (feat. The Jonesz)<br />
08. "Microphone Masters 2"<br />
09. "To Historia"<br />
10. "Ciągle Tu Jestem" (feat. Spinache)<br />
11. "Banan"<br />
12. "Czy To Coś Zmienia"<br />
13. "Lavorama 1"<br />
14. "Sunshine" (feat. Karma)<br />
15. "Microphone Masters 3"<br />
16. "Kickflip" (feat. Reno, Daniel Drumz)<br />
17. "Feel The Vibe" (feat. Goser, Puffy Coates, Jesse Maxwell)<br />
18. "Microphone Masters 4"<br />
19. "Rap" (feat. Mielzky)<br />
20. "Lavorama 2"<br />
21. "Tak Tu Jest Ziom"<br />
22. "This Is For My Boys" (feat. The Jonesz)<br />
23. "Dokąd Tak Gnasz?" (feat. Tede)<br />
24. "Lavorama 3"<br />
25. "Masło"<br />
26. "Przedostaje Się Do Płuc" (feat. Proceente)<br />
27. "Uuuuuu" (feat. Jesse Maxwell)<br />
28. "Niby Się Żyje" (feat. Finker)<br />
29. "Been There, Done That" (feat. The Jonesz)<br />
30. "Hey Man"<br />
31. "Lavorama 4"<br />
32. "Lampowy"<br />
33. "Koniec"<br />
<br />
<br />
<br />
Gorąco polecam i namawiam do kupowania.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czy warto było czekać 10 lat na nową płytę Warszafskiego Deszczu?]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-czy-warto-by%C5%82o-czeka%C4%87-10-lat-na-now%C4%85-p%C5%82yt%C4%99-warszafskiego-deszczu--5507</link>
			<pubDate>Mon, 15 Jun 2009 00:49:25 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-czy-warto-by%C5%82o-czeka%C4%87-10-lat-na-now%C4%85-p%C5%82yt%C4%99-warszafskiego-deszczu--5507</guid>
			<description><![CDATA[Co sądzicie o nowej płycie Warszafskiego Deszczu? Warto było czekać na płytę duetu z Warszawy czy może wcale nie przypadła wam do gustu?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Co sądzicie o nowej płycie Warszafskiego Deszczu? Warto było czekać na płytę duetu z Warszawy czy może wcale nie przypadła wam do gustu?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pezet - Muzyka Emocjonalna - co sądzicie ??]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-pezet-muzyka-emocjonalna-co-s%C4%85dzicie--5505</link>
			<pubDate>Mon, 15 Jun 2009 00:42:43 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-pezet-muzyka-emocjonalna-co-s%C4%85dzicie--5505</guid>
			<description><![CDATA[Jak dla mnie to płyta średnia :P Po poprzedniej płycie Pezeta spodziewałem się czegoś podobnego. Daje 3/5.<br />
<br />
A  co Wy sądzicie o nowej płycie Pezeta ?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jak dla mnie to płyta średnia :P Po poprzedniej płycie Pezeta spodziewałem się czegoś podobnego. Daje 3/5.<br />
<br />
A  co Wy sądzicie o nowej płycie Pezeta ?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[płyta roku na hip-hop.pl]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-p%C5%82yta-roku-na-hip-hop-pl--5269</link>
			<pubDate>Mon, 26 Jan 2009 15:20:33 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-p%C5%82yta-roku-na-hip-hop-pl--5269</guid>
			<description><![CDATA[Głosujcie na płyte roku na hip-hop.pl ja zdecydowanie polecam płytke Eldo - "Nie pytaj mnie o nią"!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Głosujcie na płyte roku na hip-hop.pl ja zdecydowanie polecam płytke Eldo - "Nie pytaj mnie o nią"!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[AFRO KOLEKTYW - "Połącz kropki"]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-afro-kolektyw-po%C5%82%C4%85cz-kropki--5113</link>
			<pubDate>Fri, 26 Dec 2008 16:59:58 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-afro-kolektyw-po%C5%82%C4%85cz-kropki--5113</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: left;"><img class="postimage" src="http://muzyka.onet.pl/_i/plytyd/a/afro_kolektyw1.jpg" border="0" alt="[Obrazek: afro_kolektyw1.jpg&#93;" /></div> "Połącz kropki" miało być uderzeniem, które ostatecznie potwierdzi budowaną misternie pozycję Afro Kolektywu na naszej scenie. Udało się połowicznie, bo konkurencji wciąż nie widać, ale poza kawałkami otwierającymi album coś nie zagrało. Nie będzie tu głaskania na śmierć.<br />
O sukcesie Kolektywu niezmiennie decyduje postać Michała Hoffmanna. Nie ma obok niego (i Łony) wśród młodego polskiego pokolenia tekściarzy innych twórców z tak niewiarygodnym zmysłem analizy społeczno-obyczajowej, łączonej z daleką od banału introspekcją. A dochodzi do tego jeszcze pierwszoligowa świadomość w operowaniu słowem i ta charakterystyczna ironia, dystans do siebie i rzeczywistości. Kiedy ma się kogoś takiego w swojej drużynie nie sposób nagrać longplay?a schodzącego poniżej pewnego poziomu.<br />
<br />
"Połącz kropki" rozpoczyna się naprawdę rewelacyjnie. "Chciałbym umrzeć zagłaskany na śmierć" z gościnnym udziałem Piotra Maciejewskiego i Michała Wiraszki (Muchy), potem "Przepraszam" z ultra przebojowym refrenem, a następnie najlepsza na płycie, polska piosenka roku - "Mężczyźni są odrażająco brudni i źli". Zwarte, hitowe kompozycje, utrzymane co prawda w różnych stylistykach, ale oparte na konkretnej koncepcji. Pełne firmowych, afrojaxowych punchline'ów: "Wypłyńmy na głębokie wody życia w tę noc / Tak jak z cewki wypływa mocz / I ja wiem, że gdy mówię ten żart jest znakomity / A kiedy ktoś inny to prymityw" ? konkluduje na zakończenie openera Hoffmann. W dwóch kolejnych bierze na warsztat tematykę związków, co w przypadku "Mężczyzn" owocuje najważniejszą analizą tego zagadnienia od czasów "Uważaj" CKOD. Syntezującą debiut Cool Kids Of Death, "Terroromans" Much i bezczelność Afrojaxa.<br />
<br />
Potem nie jest już tak kolorowo. Afrojax wyraźnie zgorzkniał i pod zwyczajowym kpiarskim płaszczykiem przemyca niespotykaną dotychczas w twórczości grupy dawkę pesymizmu osiągająca szczyt w "Ostatecznym rozwiązaniu naszej kwestii". Forma zatem jest, jak dotychczas zazwyczaj raczej satyryczna, jednakże treść to nieustająca krytyka i piętnowanie punkt po punkcie trapiących współczesnego człowieka bolączek. W starciu z tą materią tematyczną Afro za często ociera się o banał nachalnie racząc słuchacza swoimi "prawdami objawionymi". Że panuje znieczulica społeczna, kiedyś były ideały, a teraz trzeba pracować w korporacjach, a media kłamią. W dalszej części "Połącz kropki" bronią się jeszcze dzięki "Warschau Breslau Lemberg" (tylko zwrotka Afro) i "Będę bić was mocno i długo". Poziom techniczny zawsze w klasie mistrzowskiej, gorzej z treścią.<br />
<br />
Duże zmiany dotknęły samej muzyki, gdzie po raz pierwszy mamy wykonawczy i produkcyjny profesjonalizm oraz znacznie rozbudowaną sekcję instrumentalną. Nie dało to jednakże dostatecznie satysfakcjonującego efektu. Twórcy chyba za dużo i za bardzo chcieli. I nie chodzi już nawet o niespójność samej płyty, ale poszczególnych kawałków. Znaczna część materiału jest zwyczajnie przekombinowana i przeprodukowana. Poza tym, wraz z odrzuceniem pół amatorskiego sznytu brzmieniowego, zatracono sporą część uroku, ducha i stylu grupy.<br />
<br />
Tylko, że Afro Kolektyw wciąż gra w swojej własnej lidze. Gdzieś, gdzie kończy się hip-hop, a zaczyna "indie rock" w duchu mainstreamowego popu i popkulturowej socjologii. Nawet jeśli chłopaki nie zawsze są w stanie udźwignąć wygórowane oczekiwania słuchaczy ? stanowią na naszym rynku (warto zastanowić się, czy tylko na naszym) najprawdziwszy fenomenem i o życiu pokolenia lat 70. i 80. mówią więcej, niż tabuny speców i macherów od nauk społecznych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: left;"><img class="postimage" src="http://muzyka.onet.pl/_i/plytyd/a/afro_kolektyw1.jpg" border="0" alt="[Obrazek: afro_kolektyw1.jpg]" /></div> "Połącz kropki" miało być uderzeniem, które ostatecznie potwierdzi budowaną misternie pozycję Afro Kolektywu na naszej scenie. Udało się połowicznie, bo konkurencji wciąż nie widać, ale poza kawałkami otwierającymi album coś nie zagrało. Nie będzie tu głaskania na śmierć.<br />
O sukcesie Kolektywu niezmiennie decyduje postać Michała Hoffmanna. Nie ma obok niego (i Łony) wśród młodego polskiego pokolenia tekściarzy innych twórców z tak niewiarygodnym zmysłem analizy społeczno-obyczajowej, łączonej z daleką od banału introspekcją. A dochodzi do tego jeszcze pierwszoligowa świadomość w operowaniu słowem i ta charakterystyczna ironia, dystans do siebie i rzeczywistości. Kiedy ma się kogoś takiego w swojej drużynie nie sposób nagrać longplay?a schodzącego poniżej pewnego poziomu.<br />
<br />
"Połącz kropki" rozpoczyna się naprawdę rewelacyjnie. "Chciałbym umrzeć zagłaskany na śmierć" z gościnnym udziałem Piotra Maciejewskiego i Michała Wiraszki (Muchy), potem "Przepraszam" z ultra przebojowym refrenem, a następnie najlepsza na płycie, polska piosenka roku - "Mężczyźni są odrażająco brudni i źli". Zwarte, hitowe kompozycje, utrzymane co prawda w różnych stylistykach, ale oparte na konkretnej koncepcji. Pełne firmowych, afrojaxowych punchline'ów: "Wypłyńmy na głębokie wody życia w tę noc / Tak jak z cewki wypływa mocz / I ja wiem, że gdy mówię ten żart jest znakomity / A kiedy ktoś inny to prymityw" ? konkluduje na zakończenie openera Hoffmann. W dwóch kolejnych bierze na warsztat tematykę związków, co w przypadku "Mężczyzn" owocuje najważniejszą analizą tego zagadnienia od czasów "Uważaj" CKOD. Syntezującą debiut Cool Kids Of Death, "Terroromans" Much i bezczelność Afrojaxa.<br />
<br />
Potem nie jest już tak kolorowo. Afrojax wyraźnie zgorzkniał i pod zwyczajowym kpiarskim płaszczykiem przemyca niespotykaną dotychczas w twórczości grupy dawkę pesymizmu osiągająca szczyt w "Ostatecznym rozwiązaniu naszej kwestii". Forma zatem jest, jak dotychczas zazwyczaj raczej satyryczna, jednakże treść to nieustająca krytyka i piętnowanie punkt po punkcie trapiących współczesnego człowieka bolączek. W starciu z tą materią tematyczną Afro za często ociera się o banał nachalnie racząc słuchacza swoimi "prawdami objawionymi". Że panuje znieczulica społeczna, kiedyś były ideały, a teraz trzeba pracować w korporacjach, a media kłamią. W dalszej części "Połącz kropki" bronią się jeszcze dzięki "Warschau Breslau Lemberg" (tylko zwrotka Afro) i "Będę bić was mocno i długo". Poziom techniczny zawsze w klasie mistrzowskiej, gorzej z treścią.<br />
<br />
Duże zmiany dotknęły samej muzyki, gdzie po raz pierwszy mamy wykonawczy i produkcyjny profesjonalizm oraz znacznie rozbudowaną sekcję instrumentalną. Nie dało to jednakże dostatecznie satysfakcjonującego efektu. Twórcy chyba za dużo i za bardzo chcieli. I nie chodzi już nawet o niespójność samej płyty, ale poszczególnych kawałków. Znaczna część materiału jest zwyczajnie przekombinowana i przeprodukowana. Poza tym, wraz z odrzuceniem pół amatorskiego sznytu brzmieniowego, zatracono sporą część uroku, ducha i stylu grupy.<br />
<br />
Tylko, że Afro Kolektyw wciąż gra w swojej własnej lidze. Gdzieś, gdzie kończy się hip-hop, a zaczyna "indie rock" w duchu mainstreamowego popu i popkulturowej socjologii. Nawet jeśli chłopaki nie zawsze są w stanie udźwignąć wygórowane oczekiwania słuchaczy ? stanowią na naszym rynku (warto zastanowić się, czy tylko na naszym) najprawdziwszy fenomenem i o życiu pokolenia lat 70. i 80. mówią więcej, niż tabuny speców i macherów od nauk społecznych.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[SOKÓŁ feat. PONO - Ty przecież wiesz co]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-sok%C3%B3%C5%82-feat-pono-ty-przecie%C5%BC-wiesz-co--5058</link>
			<pubDate>Tue, 16 Dec 2008 21:55:36 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-sok%C3%B3%C5%82-feat-pono-ty-przecie%C5%BC-wiesz-co--5058</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img class="postimage" src="http://sklep.fonografika.pl/images/okladki/006500.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 006500.jpg&#93;" /></div>
<br />
Limitowane wydanie w Digipack`u<br />
?Ty przecież wiesz co? to długo zapowiadany drugi album Sokoła i Pono. Płyta ukazuje się rok po premierze ?Teraz pieniądz w cenie? ? albumu, który zebrał świetne recenzje i pokrył się złotem. ?Ty przecież wiesz co? to konsekwentnie utrzymane rewelacyjne brzmienie. Dzięki bitom od najlepszych producentów z Niemiec: PH7 i Shuko, z Polski: L.A. i Magiera z Whitehouse, DJ Krime oraz DJ Strider (Grecja) i Max Chorny (Ukraina), nagraniom w Studiu Żyzne Pole u Deszczu Strugi i w kilku innych studiach oraz profesjonalnemu miksowi (Rafał Smoleń w Studio Sound and More) i masteringowi (Jacek Gawłowski w JG Master Lab) album zadowoli najwybredniejszych koneserów dźwięku. ?Ty przecież wiesz co? to najbardziej osobisty album w dorobku Sokoła i Pono. Płyta poświęcona jest w dużej mierze kobietom i różnym relacjom z nimi. Liryczny nastrój wzmacniają wokale w refrenach. Męskie: Bartka Królika i Sylwestra Kozery z Kapeli Czerniakowskiej. Kobiece: Ani Szarmach, Martiny oraz Aliny.<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01</span></span>. Uczę się uczuć<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02.</span></span> Wszystko na sprzedaż<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03.</span></span> Nigdy nie zrozumiem kobiet (gościnnie: Bartek Królik)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Poczekalnia dusz (gościnnie Sylwester Kozyra)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Miód i cukier<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Jednorazowo (gościnnie: Ania Szarmach)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> Suto wędlin kłaść na chleb (gościnnie: Fundacja #1 -ZIP Skład)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08</span></span>. Zajarany życiem<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> Wewnętrzny głos (gościnnie: Ania Szarmach)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Bliski dla bliskich (gościnnie: Ko1Fu - ZIP Skład)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Nie udaję<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">12.</span></span> Jesteś mną (gościnnie: Martina)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">13.</span></span> Za dużo widzę (gościnnie: Alina)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">14.</span></span> Wielu by chciało, żeby to był koniec<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">15.</span></span> Ty przecież wiesz co<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">16.</span></span> Angela (Gdybym wiedział, że istniejesz?)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img class="postimage" src="http://sklep.fonografika.pl/images/okladki/006500.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 006500.jpg]" /></div>
<br />
Limitowane wydanie w Digipack`u<br />
?Ty przecież wiesz co? to długo zapowiadany drugi album Sokoła i Pono. Płyta ukazuje się rok po premierze ?Teraz pieniądz w cenie? ? albumu, który zebrał świetne recenzje i pokrył się złotem. ?Ty przecież wiesz co? to konsekwentnie utrzymane rewelacyjne brzmienie. Dzięki bitom od najlepszych producentów z Niemiec: PH7 i Shuko, z Polski: L.A. i Magiera z Whitehouse, DJ Krime oraz DJ Strider (Grecja) i Max Chorny (Ukraina), nagraniom w Studiu Żyzne Pole u Deszczu Strugi i w kilku innych studiach oraz profesjonalnemu miksowi (Rafał Smoleń w Studio Sound and More) i masteringowi (Jacek Gawłowski w JG Master Lab) album zadowoli najwybredniejszych koneserów dźwięku. ?Ty przecież wiesz co? to najbardziej osobisty album w dorobku Sokoła i Pono. Płyta poświęcona jest w dużej mierze kobietom i różnym relacjom z nimi. Liryczny nastrój wzmacniają wokale w refrenach. Męskie: Bartka Królika i Sylwestra Kozery z Kapeli Czerniakowskiej. Kobiece: Ani Szarmach, Martiny oraz Aliny.<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01</span></span>. Uczę się uczuć<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02.</span></span> Wszystko na sprzedaż<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03.</span></span> Nigdy nie zrozumiem kobiet (gościnnie: Bartek Królik)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Poczekalnia dusz (gościnnie Sylwester Kozyra)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Miód i cukier<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Jednorazowo (gościnnie: Ania Szarmach)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> Suto wędlin kłaść na chleb (gościnnie: Fundacja #1 -ZIP Skład)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08</span></span>. Zajarany życiem<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> Wewnętrzny głos (gościnnie: Ania Szarmach)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Bliski dla bliskich (gościnnie: Ko1Fu - ZIP Skład)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Nie udaję<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">12.</span></span> Jesteś mną (gościnnie: Martina)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">13.</span></span> Za dużo widzę (gościnnie: Alina)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">14.</span></span> Wielu by chciało, żeby to był koniec<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">15.</span></span> Ty przecież wiesz co<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">16.</span></span> Angela (Gdybym wiedział, że istniejesz?)]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[PiH - Kwiaty zła]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-pih-kwiaty-z%C5%82a--5027</link>
			<pubDate>Fri, 12 Dec 2008 08:35:35 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-pih-kwiaty-z%C5%82a--5027</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img class="postimage" src="http://sklep.fonografika.pl/images/okladki/006490.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 006490.jpg&#93;" /></div>
<br />
PIH to żywa legenda i jeden z prekursorów muzyki hip-hop w Polsce. W ciągu 10 lat swojej kariery wydał 7 albumów i nagrał ponad 100 gościnnych występów m.in. z Oddziałem Zamkniętym , Reni Jusis , Jamalem , Pezetem , Peją . ?Kwiaty Zła ?? nad którymi PIH pracował ponad dwa lata są jednym z najbardziej oczekiwanych albumów hip-hopowych ostatnich lat. Pierwszy singlowy teledysk do utworu ?Semper Fidelis? został już oglądnięty na portalach takich jak <a href="http://www.hip-hop.pl" target="_blank">http://www.hip-hop.pl</a> czy <a href="http://www.youtube.com" target="_blank">http://www.youtube.com</a> prawie milion razy. Utwory takie jak ?Semper Fidelis ?? ?Rosyjska Ruletkwa ?? ?ImMniej Wiesz..?? ?Ulice Bez Jutra ?? ?Czarny Kruk?? które promowały album przed jego oficjalna premierą już uzyskały miano klasyków polskiego rapu. Na płycie gościnnie wystąpili : Miodu (Jama) , Mes (2cztery7) , Peja , Chada , Lukasyno (WNB) , Brudne Serca , Kaczor (Killaz Group) , Ero (JWP , BC) , Fokus (ex Paktofonika).<br />
<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">CD1 ? Za 11 Północ</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01.</span></span> Intro 0:53 muzyka: DNA<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02.</span></span> Dobry Wieczór Polska gośc. Miodu 4:20 muzyka: DNA tekst: Pih, Miodu<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03.</span></span> Zbrodnie Z Namiętności (Zabijamy Się Dla Cyfry III) 5:19 muzyka: Poszwix tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Kochaj, Nienawidź, Daj Żyć, Próbuj Zabić 4:42 muzyka: Emer tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Winny Zarzucanym Czynom gośc. Mes 4:49 muzyka: Magiera tekst: Pih, Mes<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Im Mniej Wiesz, Tym Lepiej Śpisz gośc. Chada, Lukasyno 3:26 muzyka: DNA tekst: Chada, Lukasyno, Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> W Górze Szkła (Wódka) 3:58 muzyka: FulS tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08.</span></span> Rosyjska Ruletka 4:02 muzyka: LA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> Co Było, A Nie Jest... gośc. Brudne Serca 4:26 muzyka: DNA tekst: Zkibwoy, Pih, Smarki Smark<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Semper Fidelis (Nadal) 4:28 muzyka: David Gutjar tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Rany Kłute gośc. Kaczor, Ero, Fokus 5:36 muzyka: Spintec tekst: Kaczor, Pih, Ero, Fokus<br />
<br />
Video Im Mniej Wiesz, Tym Lepiej Śpisz gośc. Chada, Lukasyno 4:31 muzyka: 101 Decybeli tekst: Chada, Lukasyno, Pih scenariusz, reżyseria, montaż ? Edward ?EDE? Grygianiec<br />
<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">CD2 ? 11 Po Północy</span></span><br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01.</span></span> Ulice Bez Jutra 4:26 muzyka: Dj Story tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02.</span></span> Nigdy Jak Niewolnik, Zawsze Jak Król 4:07 muzyka: Poszwix tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03.</span></span> Brud 4:06 muzyka: Sherlock tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Wersy Nocą 4:39 muzyka: Sherlock tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Echo (Uśmiech Przez Łzy) gośc. Miodu 4:59 muzyka: DNA tekst: Pih, Miodu<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Śmierć Nas Nie Rozłączy 4:02 muzyka: DNA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> Przyjaciele 4:01 muzyka: DNA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08.</span></span> Zawsze Muszę Coś Spierdolić gośc. Peja 4:10 muzyka: DNA tekst: Pih, Peja<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> Uważaj Czego Pragniesz 3:26 muzyka: DNA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Czarny Kruk (Złapany W Zamkniętym Rozdziale Życia)4:12 muzyka: DNA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11. </span></span>Nie Żałuj Mnie 4:34 muzyka: Krzywy tekst: Pih<br />
<br />
Video Semper Fidelis (Nadal) 4:229 muzyka: Dawid Gutjar tekst: Adam Piechocki scenariusz, reżyseria, montaż ? Edward ?EDE? Grygianiec<br />
<br />
Płyta do kupienia na:<br />
<div class="codeblock">
<div class="title">Kod:<br />
</div><div class="body" dir="ltr"><code>http://sklep.fonografika.pl/product_info.php?products_id=6490</code></div></div>
<span style="color: #FF0000;"><span style="font-weight: bold;">UWAGA!! Zamówienia będą realizowane od dnia premiery 20.XII</span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">ELO</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img class="postimage" src="http://sklep.fonografika.pl/images/okladki/006490.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 006490.jpg]" /></div>
<br />
PIH to żywa legenda i jeden z prekursorów muzyki hip-hop w Polsce. W ciągu 10 lat swojej kariery wydał 7 albumów i nagrał ponad 100 gościnnych występów m.in. z Oddziałem Zamkniętym , Reni Jusis , Jamalem , Pezetem , Peją . ?Kwiaty Zła ?? nad którymi PIH pracował ponad dwa lata są jednym z najbardziej oczekiwanych albumów hip-hopowych ostatnich lat. Pierwszy singlowy teledysk do utworu ?Semper Fidelis? został już oglądnięty na portalach takich jak <a href="http://www.hip-hop.pl" target="_blank">http://www.hip-hop.pl</a> czy <a href="http://www.youtube.com" target="_blank">http://www.youtube.com</a> prawie milion razy. Utwory takie jak ?Semper Fidelis ?? ?Rosyjska Ruletkwa ?? ?ImMniej Wiesz..?? ?Ulice Bez Jutra ?? ?Czarny Kruk?? które promowały album przed jego oficjalna premierą już uzyskały miano klasyków polskiego rapu. Na płycie gościnnie wystąpili : Miodu (Jama) , Mes (2cztery7) , Peja , Chada , Lukasyno (WNB) , Brudne Serca , Kaczor (Killaz Group) , Ero (JWP , BC) , Fokus (ex Paktofonika).<br />
<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">CD1 ? Za 11 Północ</span></span><br />
<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01.</span></span> Intro 0:53 muzyka: DNA<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02.</span></span> Dobry Wieczór Polska gośc. Miodu 4:20 muzyka: DNA tekst: Pih, Miodu<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03.</span></span> Zbrodnie Z Namiętności (Zabijamy Się Dla Cyfry III) 5:19 muzyka: Poszwix tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Kochaj, Nienawidź, Daj Żyć, Próbuj Zabić 4:42 muzyka: Emer tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Winny Zarzucanym Czynom gośc. Mes 4:49 muzyka: Magiera tekst: Pih, Mes<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Im Mniej Wiesz, Tym Lepiej Śpisz gośc. Chada, Lukasyno 3:26 muzyka: DNA tekst: Chada, Lukasyno, Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> W Górze Szkła (Wódka) 3:58 muzyka: FulS tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08.</span></span> Rosyjska Ruletka 4:02 muzyka: LA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> Co Było, A Nie Jest... gośc. Brudne Serca 4:26 muzyka: DNA tekst: Zkibwoy, Pih, Smarki Smark<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Semper Fidelis (Nadal) 4:28 muzyka: David Gutjar tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Rany Kłute gośc. Kaczor, Ero, Fokus 5:36 muzyka: Spintec tekst: Kaczor, Pih, Ero, Fokus<br />
<br />
Video Im Mniej Wiesz, Tym Lepiej Śpisz gośc. Chada, Lukasyno 4:31 muzyka: 101 Decybeli tekst: Chada, Lukasyno, Pih scenariusz, reżyseria, montaż ? Edward ?EDE? Grygianiec<br />
<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">CD2 ? 11 Po Północy</span></span><br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01.</span></span> Ulice Bez Jutra 4:26 muzyka: Dj Story tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02.</span></span> Nigdy Jak Niewolnik, Zawsze Jak Król 4:07 muzyka: Poszwix tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03.</span></span> Brud 4:06 muzyka: Sherlock tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Wersy Nocą 4:39 muzyka: Sherlock tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Echo (Uśmiech Przez Łzy) gośc. Miodu 4:59 muzyka: DNA tekst: Pih, Miodu<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Śmierć Nas Nie Rozłączy 4:02 muzyka: DNA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> Przyjaciele 4:01 muzyka: DNA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08.</span></span> Zawsze Muszę Coś Spierdolić gośc. Peja 4:10 muzyka: DNA tekst: Pih, Peja<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> Uważaj Czego Pragniesz 3:26 muzyka: DNA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Czarny Kruk (Złapany W Zamkniętym Rozdziale Życia)4:12 muzyka: DNA tekst: Pih<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11. </span></span>Nie Żałuj Mnie 4:34 muzyka: Krzywy tekst: Pih<br />
<br />
Video Semper Fidelis (Nadal) 4:229 muzyka: Dawid Gutjar tekst: Adam Piechocki scenariusz, reżyseria, montaż ? Edward ?EDE? Grygianiec<br />
<br />
Płyta do kupienia na:<br />
<div class="codeblock">
<div class="title">Kod:<br />
</div><div class="body" dir="ltr"><code>http://sklep.fonografika.pl/product_info.php?products_id=6490</code></div></div>
<span style="color: #FF0000;"><span style="font-weight: bold;">UWAGA!! Zamówienia będą realizowane od dnia premiery 20.XII</span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">ELO</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Rycha Peji ?Styl życia G?N.O.J.A?]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-rycha-peji-styl-%C5%BCycia-g-n-o-j-a--4981</link>
			<pubDate>Fri, 05 Dec 2008 20:04:39 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-rycha-peji-styl-%C5%BCycia-g-n-o-j-a--4981</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img class="postimage" src="http://img530.imageshack.us/img530/7229/006439fe0.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 006439fe0.jpg&#93;" /></div>
<br />
Terrorym wraz z wytwórnią Fonografika z dumą informuje, że najnowsza płyta Rycha Peji ?Styl życia G?N.O.J.A? ukaże się nakładem firmy Fonografika. Podwójny album (90 minut) zawiera 22 premierowe utwory, nad którymi Rysiek pracował przez ostatnie 2 lata. ?Płyta jest bardzo zróżnicowana, jeśli chodzi o warstwę muzyczną, pracowałem z jedenastoma producentami, ale to nie przeszkodziło mi by nadać spójności albumowi? mówi, Richi, który wierzy w powodzenie płyty wzmocniony ostatnimi sukcesami: trasą po Stanach i Kandzie oraz złotą płyta za ?Szacunek ludzi ulicy?. ?Staramy się dbać o naszych fanów i nie zamulać, dlatego wydajemy dość regularnie, od ostatniej premiery SLU minęły dwa lata, więc jestem winien Wam i sobie nowy krążek lub nawet dwa? śmieje się, Peja, który zwraca uwagę, iż w międzyczasie wydał z Decksem płytę live (?Pietnastak?), mówi też o wrześniowej premierze płyty ?Mixtape nr IV?: ?Uznaliśmy, że płyta Darka wyjdzie wcześniej nie zamierzaliśmy wydawać równocześnie swoich autorskich materiałów, nie chodzi tu o to by się ścigać, kto ile sprzeda uznałem, że odczekam aż Darek wypromuje swój krążek i potem dołożę dwa swoje i w ten sposób godnie zamkniemy rok 2008. Do tego wychodzi jeszcze DVD z okazji 15 lecia działalności SLU, więc nie chcę słyszeć, że się opierdalamy. Dodam, iż mocno boleję, że nie wydamy w tym roku ?Fturując 2?, które miksuje Decks, ale wszystko wskazuje na to że przyszły rok też mocno obsadzimy. W planach jest ?Fturując 3? z udziałem tylko i wyłącznie ludzi z Poznania, mikstejp Charliego P, który już teraz ma ręce i nogi mocno spętane kaftanem bezpieczeństwa he, he? tłumaczy mocno ubawiony Peja. Zapytany o płytę ?Styl życia G?N.O.J.A? bez namysłu odpowiada: ?Nie było jeszcze płyty z pod znaku SLU tak mocno dopracowanej pod każdym względem. Mam gości, których szanuję za to co robią i cieszę się, że w takim a nie innym gronie ten materiał został stworzony. Wyznaję zasadę, że rap nagrywać powinno się z osobami bliskimi, dlatego nie ma tu przypadkowych featuringów ani żadnej gwiazdorskiej obsady i dlatego płyta jest szczera, bezkompromisowa i zajebiście brzmiąca. Z tymi gościnnymi udziałami jest tak, że nie chciałem przesadzić celowo wyważyłem proporcje nie jest to album rodzinny do tego stopnia, że w każdym numerze jest gość jak sama nazwa wskazuje jest to projekt solowy, dlatego płyta jest bardziej moja niż nasza, nie podpieram się twórczością innych a zaledwie ją akcentuję. Wiem, że oczekujecie ode mnie czegoś wyjątkowego i taki właśnie jest ten album, każdy znajdzie na nim coś dla siebie, dodam tylko, że jest to hip hop w najczystszej postaci lub, jak kto woli brudny gówniany Sound. TV i radio raczej tego nie zagrają, więc nie będę trendy na przyszły rok zadowolę się złotą płytą pokazując komercji środkowy palec. Byle bym nie musiał czekać na to złoto następne dwa lata? szydzi Rychu. ?Jednego jestem pewien ta płyta to zajebisty kawał muzy, na który warto chwilę poczekać i oczywiście kupić w sklepie jak na miłośnika muzyki przystało. Chciałem żeby płyta wyszła trochę szybciej jednak mieliśmy z wytwórnią akcję pod tytułem czyszczenie sampli. Mianowicie w numerze ?Na dnie? wykorzystałem wraz ze Sqrą sampel z utworu Anny Jurksztowicz i Krzesimira Dębskiego (?Zmysły precz? motyw przewodni z filmu J. Machulskiego, ?Kingsajz?), więc czekaliśmy na zgodę od twórców i wykonawców jak również autora tekstu Jacka Cygana. Nie chciałem kolejnego syfu jak w przypadku ?Głuchej nocy?, więc w porę zadbałem o to by kawałek nie budził niezdrowych kontrowersji. Zgoda jest, za co dziękuję w/w artystom i sam z wytęsknieniem wyczekuję pierdolonej premiery?.<br />
<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">CD 1</span></span><br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01.</span></span> SZG Intro<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02</span></span>. Szkoła życia feat. Kaczor<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03</span></span>. Bragga feat. Charlie P<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Muza trzyma mnie przy życiu<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Definicja Pener<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Gruba impra z Rysiem feat. Biguś<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> To Pe do En (Jestem stąd) feat. Sandra<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08.</span></span> Na dnie?<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> Rap moją kokainą<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span>[/b&#93;[/color&#93; Moralniak<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Regulamin zabijania feat. Czwórka<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">CD2</span></span><br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01.</span></span> Ta chwila?feat. Sandra<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02.</span></span> Zmieni się na lepsze?<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03.</span></span> Ja !@#&#36;%^&amp;* feat. RDW &amp; Brahu<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Getto (Stylowe rymy)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Staszica story Czwórka<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Tak bardzo chcę feat. Charlie P<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> Dziś wyjdziesz ze mną<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08.</span></span> (Z)robie szmal feat. PTP<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> De najsłodsza w mieście<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> All Inclusive<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Definicja Pener (Remix Czwórka)<br />
<br />
<br />
Kilka zdań artysty, na temat każdego z zamieszczonych na płycie utworów.<br />
<br />
CD 1<br />
SZG Intro<br />
Podkład Magiery, który stanowi idealne tło dla moich wersów, które wypowiadam w stonowany spokojny sposób. Idealne wprowadzenie do płyty<br />
Kolejna perełka Magiery. Nie mogłem się oprzeć by nie nawinąć refleksyjnego, życiowego tekstu, który w pełni uzasadnia tytuł. Kaczor hardcorowo bardziej drapieżnie z niesamowitą dawką emocji i punchów do tego ostre jak brzytwa skrecze Triple Impact. Prawdziwy hip hop na najwyższym poziomie Bragga feat. Charlie P<br />
Potencjalny hit na ulicę i do klubów. Melodyjny refren plus pulsujący bit Braha, do tego dwie ostre zwrotki definiujące mój styl jako muzyka i człowieka. Kawałek o tym, że zawsze są opcje, które pchają Cię do przodu, mimo, iż palisz mosty zawsze możesz coś zmienić i wyjść na prostą. Bezwzględne oddanie się muzyce i pracy twórczej. Hip hop jak zawsze najważniejszy w życiu Rycha<br />
<br />
Muza trzyma mnie przy życiu<br />
Spokojny leniwy flow na bicie Zelo (PTP), który jest jednym z wolniejszych numerów. Tytułowa muza kolejny raz daje mi powód do czucia się ważnym w muzycznym świecie, muzyka, która jest najlepsza na wszelkiego rodzaju chandry, krytyka komercjalizacji hip hopu i niesamowita pewność siebie.<br />
<br />
Definicja Pener<br />
Uliczny hymn nie tylko poznańskich ulic (wyciek do netu). Ponownie nagrany wokal na ciężkim obłędnym podkładzie Sqry. Definicja Penera, kim jest i jak może wysoko zajmować miejsce w hierarchii społecznej, kilka faktów z mojego życia i obowiązkowa wiara w hip hop. Masakryczne skrecze i odpowiednie stopniowanie napięcia, mocny tekst plus refren wbijający się w czachę. Hardcorowy syf nie dla mięczaków.<br />
<br />
Gruba impra z Rysiem feat. Biguś<br />
Imprezowy szajs o tym jak można balować nie zwracając uwagi na to ile z kim i gdzie się wyda. Zachłyśnięcie się blichtrem, które mam już za sobą a numer w doskonały sposób dokumentuje nocne eskapady Ryszarda i jego kompanów. Wspaniałe wprowadzenie Bigusia, który również jest fantastycznym kompanem na bal. Poza tym fajny bit Julasa i chwytliwy prosty refren. W kawałku miał być BRX i Kajman, niestety nie wyszło. Hit do klubów.<br />
<br />
To Pe do En (Jestem stąd) feat. Sandra<br />
Kawałek, który miał promować składak o tym samym tytule. Poznań w tytule, Poznań w tekście, opis życia w Pe do En, czyli stricte Rychu w swoim ulubionym zestawie.<br />
<br />
Na dnie?<br />
Kawałek oparty na samplu z utworu ?Zmysły precz? Anny Jurksztowicz (motyw przewodni do filmu ?Kingsajz? J. Machulskiego). O tym jak można wydostać się z dna, biedoty i upaść po raz kolejny dzięki pozyskanemu bogactwu. Świat wielkich pieniędzy, popularności pięknych kobiet i uzależnień to nierzadko nic innego jak pułapka, która wciąga wielu odnoszących sukces muzyków na całym świecie. Kawałek traktuje również o tym, kto tak naprawdę trwa przy Tobie bezinteresownie a kto wchodzi z Tobą w komitywę dla własnych korzyści.<br />
<br />
Rap moją kokainą<br />
Rap jako drag, który uzależnił mnie już na samym początku i trwam w tym nałogu do dzisiaj. Porównanie muzy do narkotyków może nie jest najlepszym sposobem na promocję płyty, ale w dzisiejszych czasach ludzie myślą właśnie takimi kategoriami. Pamiętacie Pona? Spróbuj! Nowy towar pojawił się na mieście?<br />
<br />
Moralniak<br />
Kontynuacja utworu ?Moralny upadek? z płyty: ?Najlepszą obroną jest?atak?. Moralne zepsucie i refleksje na jego temat, zmagania z uzależnieniem alkoholowym i pociągiem do szybkich kobiet. Kilka słów usprawiedliwienia człowieka, który na własne życzenie wdepnął w bagno? Nie spodziewajcie się happy endu.<br />
<br />
Regulamin zabijania feat. Czwórka<br />
Klasyczny, mocny, pulsacyjny penerski banger w wykonaniu nieśmiertelnej Czwórki. Każdy zabija na własny sposób, Kaczor nie pozostawia suchej nitki na przeciwnikach, Gandzior w dobrej formie zabija w swoim stylu plus moja skromna zwrotka wychwalająca umiejętności w rapie i Księstwo Poznańskie. Regulamin zabijania - poznaj jego zasady.<br />
<br />
CD2<br />
Ta chwila?feat. Sandra<br />
Wolny, nastrojowy erotyk napisany wspólnie z Sandrą do bitu Strefy. Lekko po liftingu w White House daje nam niesamowitego kopa. Dialog mój i Sandry plus jej refreny oraz trąbki niczym z opolskiego festiwalu to nasza propozycja na przebój nie tylko dla starych wyjadaczy z pod znaku hh. Co z tego, że postaraliśmy się zrobić coś więcej niż hip hop skoro radia tego nie zagrają. Pozostają figle w pościeli. Wierzcie mi, to działa!<br />
<br />
Zmieni się na lepsze?<br />
Spokojna obserwacja życia na jeżyckiej ulicy, widziana moimi oczyma. Pogoda dla bogacza w mojej osobie jak zawsze łaskawa, lecz ludziom, którzy żyją tu od lat i nie idą do przodu tekst może wydawać się gorzki. Zmiany, które są zmianami tylko dla mnie nie objęły żadnego z napotkanych tu ludzi, czuję się trochę jak turysta na ziemi, która wydała mnie na świat. Boleję nad tym mocno, że niewielu ludziom polepszył się standard życia?<br />
<br />
Ja !@#&#36;%^&amp;* feat. RDW &amp; Brahu<br />
Jazda ze słabiakami, komercyjnymi przedsięwzięciami i wypatrzonym wizerunkiem hip hopu. Wspierają mnie tutaj RDW i Brahu, który jest też autorem fantastycznej muzyki. To już kolejny wspólny projekt (Ski Skład, Analogia, solówka Braha). Obowiązkowy skład, z którym zawsze chętnie pracuję.<br />
<br />
Getto (Stylowe rymy)<br />
Tytułowe Getto to mentalne więzienie dla mojego umysłu, miejsce, którego nie chcę opuścić, bo nawet gdybym się z niego wyrwał ono zostanie na zawsze we mnie. Myślę, że jest tu kilka ciekawych wersów wspartych metaforami, to dla tych, którzy uważają, że moje teksty są zbyt mało treściwe. Ja jednak uważam, że jeden numer w tym stylu to optimum.<br />
<br />
Staszica story Czwórka<br />
Obserwacja życia na Jeżycach jako kontrast dla ?Zmieni się na lepsze?. Powrót syna Jeżyc w najlepszym stylu, bit rodem z getta podszyty zajebistym basem, myślę, że spełniam się w tym kawałku w 100 procentach. Problemy naszej społeczności: patologia, uzależnienia, konflikty z prawem. To numer świetnie obrazujący życie na Moim podwórku. To numer dla ?Jeżoli? tubylców tego osiedla, lecz wiem, że spodoba się w każdej ciemnej uliczce naszego kraju.<br />
<br />
Tak bardzo chcę feat. Charlie P<br />
Trudno zdefiniować ten numer. To miał być szczery napisany z serca kawałek O UCZUCIU DO KOBIETY. I taki ten numer jest. Punktem wyjścia do kawałka był przebój Andrzeja Zauchy ?Byłaś serca biciem?. Chciałem zrobić nawet cover tego numeru, ale tych coverów jest już masę. W tym aranżu chciałem oprócz poważnych zwrotek nagrać poważny refren. I tu powstał problem, moje umiejętności wokalne nie są na tyle dobre by nagrać odpowiedni refren. Poza tym gdyby refren był w stylu: ?bądź ze mną sia la la la?, no to zaczęłaby się jazda hiphopolo itd. Itp. Z pomocą przyszedł Charlie P, który w sekundę rozwiązał problem. Jednak oblicze kawałka zmienia się wraz z refrenem. Na dzień dzisiejszy numer jest o tym, co każdy z Nas facetów jest w stanie powiedzieć byle tylko dobrać się do tyłka kobiety. W czystej wersji Charlie zaśpiewał: ?Chcę tak bardzo? pokochać się z Tobą?. No i mamy wersję o miłości takiej czystej, szczerej, prawdziwej, uczciwej.<br />
<br />
Dziś wyjdziesz ze mną<br />
Dramat alkoholika, który oddala się od swojego naturalnego otoczenia, pijąc w samotności z przygodnie poznanymi ludźmi. Numer o tyle specyficzny, że określiłem go mianem ?wesołego pijaczka?. Bo pozornie kawałek jest całkiem spoko i nie mówi, wprost, że chlanie po barach i melinach jest nie fajne. Wszakże napisał to alkoholik, który za nic nie przyzna się do błędów nie mogąc się pogodzić z faktami, które w oczywisty sposób zrzucają go na margines życia społecznego.<br />
<br />
(Z)robie szmal feat. PTP<br />
Nieśmiertelny temat ujęty z dwóch stron, czyli stary wyga kontra młode głodne sukcesu wilki. Tytułowy szmal to do niedawna w polskim hip hopie temat tabu. A że Richi Rich lubi tabu przełamywać stąd taki numer. Niesamowita dawka energii, mocny bujający południowy bit i mocny penerski refren tak pokrótce opisuję ten numer.<br />
<br />
De najsłodsza w mieście<br />
Pean na cześć ex narzeczonej. Numer na tyle dobry, że zostawiłem go na płycie. Zresztą napisany od serca nie mam po nim kaca, więc chętnie oddam go słuchaczom. Klubowy bit Vixena może kojarzyć się z ?Lean Back? Fat Joe, ale wybrałem tę muzykę w sposób świadomy podobieństwa. Dobre skrecze Taeka, który dopełnił całości. No i to moje kurtuazyjne wyznanie miłości: ? (?)Bo ja kocham Cię pizdo?. Nic dziwnego, że nie chce wrócić:(<br />
<br />
All Inclusive<br />
Nie zaskoczę Was tutaj absolutnie niczym, bo temat od razu każdy skojarzy patrząc na tytuł. Dobra muza Sqry ze zmiennym bitem skrecze Impactów w refrenie, no i Richi ubawiony z wygód życia na leżaku z butelką szkockiej. Palmy, szum morza, piękne dziewczęta i strach, który towarzyszy mi, gdy tylko zapnę pasy zajmując miejsce w samolocie.<br />
<br />
Definicja Pener (Remix Czwórka)<br />
Bonus w postaci remisowych zwrotek Gandy i Kaczora. Wpasowali się ilością wersów idealnie w moje zwrotki, więc nie trzeba było robić kolejnego aranżu. Jeśli będziemy robić video do ?Definicji? na pewno zrobimy też remiks wersję. To tyle miłego słuchania. Peace!<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">ELO</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img class="postimage" src="http://img530.imageshack.us/img530/7229/006439fe0.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 006439fe0.jpg]" /></div>
<br />
Terrorym wraz z wytwórnią Fonografika z dumą informuje, że najnowsza płyta Rycha Peji ?Styl życia G?N.O.J.A? ukaże się nakładem firmy Fonografika. Podwójny album (90 minut) zawiera 22 premierowe utwory, nad którymi Rysiek pracował przez ostatnie 2 lata. ?Płyta jest bardzo zróżnicowana, jeśli chodzi o warstwę muzyczną, pracowałem z jedenastoma producentami, ale to nie przeszkodziło mi by nadać spójności albumowi? mówi, Richi, który wierzy w powodzenie płyty wzmocniony ostatnimi sukcesami: trasą po Stanach i Kandzie oraz złotą płyta za ?Szacunek ludzi ulicy?. ?Staramy się dbać o naszych fanów i nie zamulać, dlatego wydajemy dość regularnie, od ostatniej premiery SLU minęły dwa lata, więc jestem winien Wam i sobie nowy krążek lub nawet dwa? śmieje się, Peja, który zwraca uwagę, iż w międzyczasie wydał z Decksem płytę live (?Pietnastak?), mówi też o wrześniowej premierze płyty ?Mixtape nr IV?: ?Uznaliśmy, że płyta Darka wyjdzie wcześniej nie zamierzaliśmy wydawać równocześnie swoich autorskich materiałów, nie chodzi tu o to by się ścigać, kto ile sprzeda uznałem, że odczekam aż Darek wypromuje swój krążek i potem dołożę dwa swoje i w ten sposób godnie zamkniemy rok 2008. Do tego wychodzi jeszcze DVD z okazji 15 lecia działalności SLU, więc nie chcę słyszeć, że się opierdalamy. Dodam, iż mocno boleję, że nie wydamy w tym roku ?Fturując 2?, które miksuje Decks, ale wszystko wskazuje na to że przyszły rok też mocno obsadzimy. W planach jest ?Fturując 3? z udziałem tylko i wyłącznie ludzi z Poznania, mikstejp Charliego P, który już teraz ma ręce i nogi mocno spętane kaftanem bezpieczeństwa he, he? tłumaczy mocno ubawiony Peja. Zapytany o płytę ?Styl życia G?N.O.J.A? bez namysłu odpowiada: ?Nie było jeszcze płyty z pod znaku SLU tak mocno dopracowanej pod każdym względem. Mam gości, których szanuję za to co robią i cieszę się, że w takim a nie innym gronie ten materiał został stworzony. Wyznaję zasadę, że rap nagrywać powinno się z osobami bliskimi, dlatego nie ma tu przypadkowych featuringów ani żadnej gwiazdorskiej obsady i dlatego płyta jest szczera, bezkompromisowa i zajebiście brzmiąca. Z tymi gościnnymi udziałami jest tak, że nie chciałem przesadzić celowo wyważyłem proporcje nie jest to album rodzinny do tego stopnia, że w każdym numerze jest gość jak sama nazwa wskazuje jest to projekt solowy, dlatego płyta jest bardziej moja niż nasza, nie podpieram się twórczością innych a zaledwie ją akcentuję. Wiem, że oczekujecie ode mnie czegoś wyjątkowego i taki właśnie jest ten album, każdy znajdzie na nim coś dla siebie, dodam tylko, że jest to hip hop w najczystszej postaci lub, jak kto woli brudny gówniany Sound. TV i radio raczej tego nie zagrają, więc nie będę trendy na przyszły rok zadowolę się złotą płytą pokazując komercji środkowy palec. Byle bym nie musiał czekać na to złoto następne dwa lata? szydzi Rychu. ?Jednego jestem pewien ta płyta to zajebisty kawał muzy, na który warto chwilę poczekać i oczywiście kupić w sklepie jak na miłośnika muzyki przystało. Chciałem żeby płyta wyszła trochę szybciej jednak mieliśmy z wytwórnią akcję pod tytułem czyszczenie sampli. Mianowicie w numerze ?Na dnie? wykorzystałem wraz ze Sqrą sampel z utworu Anny Jurksztowicz i Krzesimira Dębskiego (?Zmysły precz? motyw przewodni z filmu J. Machulskiego, ?Kingsajz?), więc czekaliśmy na zgodę od twórców i wykonawców jak również autora tekstu Jacka Cygana. Nie chciałem kolejnego syfu jak w przypadku ?Głuchej nocy?, więc w porę zadbałem o to by kawałek nie budził niezdrowych kontrowersji. Zgoda jest, za co dziękuję w/w artystom i sam z wytęsknieniem wyczekuję pierdolonej premiery?.<br />
<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">CD 1</span></span><br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01.</span></span> SZG Intro<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02</span></span>. Szkoła życia feat. Kaczor<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03</span></span>. Bragga feat. Charlie P<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Muza trzyma mnie przy życiu<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Definicja Pener<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Gruba impra z Rysiem feat. Biguś<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> To Pe do En (Jestem stąd) feat. Sandra<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08.</span></span> Na dnie?<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> Rap moją kokainą<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span>[/b][/color] Moralniak<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Regulamin zabijania feat. Czwórka<br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">CD2</span></span><br />
<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">01.</span></span> Ta chwila?feat. Sandra<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">02.</span></span> Zmieni się na lepsze?<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">03.</span></span> Ja !@#&#36;%^&amp;* feat. RDW &amp; Brahu<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">04.</span></span> Getto (Stylowe rymy)<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">05.</span></span> Staszica story Czwórka<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">06.</span></span> Tak bardzo chcę feat. Charlie P<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">07.</span></span> Dziś wyjdziesz ze mną<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">08.</span></span> (Z)robie szmal feat. PTP<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">09.</span></span> De najsłodsza w mieście<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> All Inclusive<br />
<span style="color: #00BFFF;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Definicja Pener (Remix Czwórka)<br />
<br />
<br />
Kilka zdań artysty, na temat każdego z zamieszczonych na płycie utworów.<br />
<br />
CD 1<br />
SZG Intro<br />
Podkład Magiery, który stanowi idealne tło dla moich wersów, które wypowiadam w stonowany spokojny sposób. Idealne wprowadzenie do płyty<br />
Kolejna perełka Magiery. Nie mogłem się oprzeć by nie nawinąć refleksyjnego, życiowego tekstu, który w pełni uzasadnia tytuł. Kaczor hardcorowo bardziej drapieżnie z niesamowitą dawką emocji i punchów do tego ostre jak brzytwa skrecze Triple Impact. Prawdziwy hip hop na najwyższym poziomie Bragga feat. Charlie P<br />
Potencjalny hit na ulicę i do klubów. Melodyjny refren plus pulsujący bit Braha, do tego dwie ostre zwrotki definiujące mój styl jako muzyka i człowieka. Kawałek o tym, że zawsze są opcje, które pchają Cię do przodu, mimo, iż palisz mosty zawsze możesz coś zmienić i wyjść na prostą. Bezwzględne oddanie się muzyce i pracy twórczej. Hip hop jak zawsze najważniejszy w życiu Rycha<br />
<br />
Muza trzyma mnie przy życiu<br />
Spokojny leniwy flow na bicie Zelo (PTP), który jest jednym z wolniejszych numerów. Tytułowa muza kolejny raz daje mi powód do czucia się ważnym w muzycznym świecie, muzyka, która jest najlepsza na wszelkiego rodzaju chandry, krytyka komercjalizacji hip hopu i niesamowita pewność siebie.<br />
<br />
Definicja Pener<br />
Uliczny hymn nie tylko poznańskich ulic (wyciek do netu). Ponownie nagrany wokal na ciężkim obłędnym podkładzie Sqry. Definicja Penera, kim jest i jak może wysoko zajmować miejsce w hierarchii społecznej, kilka faktów z mojego życia i obowiązkowa wiara w hip hop. Masakryczne skrecze i odpowiednie stopniowanie napięcia, mocny tekst plus refren wbijający się w czachę. Hardcorowy syf nie dla mięczaków.<br />
<br />
Gruba impra z Rysiem feat. Biguś<br />
Imprezowy szajs o tym jak można balować nie zwracając uwagi na to ile z kim i gdzie się wyda. Zachłyśnięcie się blichtrem, które mam już za sobą a numer w doskonały sposób dokumentuje nocne eskapady Ryszarda i jego kompanów. Wspaniałe wprowadzenie Bigusia, który również jest fantastycznym kompanem na bal. Poza tym fajny bit Julasa i chwytliwy prosty refren. W kawałku miał być BRX i Kajman, niestety nie wyszło. Hit do klubów.<br />
<br />
To Pe do En (Jestem stąd) feat. Sandra<br />
Kawałek, który miał promować składak o tym samym tytule. Poznań w tytule, Poznań w tekście, opis życia w Pe do En, czyli stricte Rychu w swoim ulubionym zestawie.<br />
<br />
Na dnie?<br />
Kawałek oparty na samplu z utworu ?Zmysły precz? Anny Jurksztowicz (motyw przewodni do filmu ?Kingsajz? J. Machulskiego). O tym jak można wydostać się z dna, biedoty i upaść po raz kolejny dzięki pozyskanemu bogactwu. Świat wielkich pieniędzy, popularności pięknych kobiet i uzależnień to nierzadko nic innego jak pułapka, która wciąga wielu odnoszących sukces muzyków na całym świecie. Kawałek traktuje również o tym, kto tak naprawdę trwa przy Tobie bezinteresownie a kto wchodzi z Tobą w komitywę dla własnych korzyści.<br />
<br />
Rap moją kokainą<br />
Rap jako drag, który uzależnił mnie już na samym początku i trwam w tym nałogu do dzisiaj. Porównanie muzy do narkotyków może nie jest najlepszym sposobem na promocję płyty, ale w dzisiejszych czasach ludzie myślą właśnie takimi kategoriami. Pamiętacie Pona? Spróbuj! Nowy towar pojawił się na mieście?<br />
<br />
Moralniak<br />
Kontynuacja utworu ?Moralny upadek? z płyty: ?Najlepszą obroną jest?atak?. Moralne zepsucie i refleksje na jego temat, zmagania z uzależnieniem alkoholowym i pociągiem do szybkich kobiet. Kilka słów usprawiedliwienia człowieka, który na własne życzenie wdepnął w bagno? Nie spodziewajcie się happy endu.<br />
<br />
Regulamin zabijania feat. Czwórka<br />
Klasyczny, mocny, pulsacyjny penerski banger w wykonaniu nieśmiertelnej Czwórki. Każdy zabija na własny sposób, Kaczor nie pozostawia suchej nitki na przeciwnikach, Gandzior w dobrej formie zabija w swoim stylu plus moja skromna zwrotka wychwalająca umiejętności w rapie i Księstwo Poznańskie. Regulamin zabijania - poznaj jego zasady.<br />
<br />
CD2<br />
Ta chwila?feat. Sandra<br />
Wolny, nastrojowy erotyk napisany wspólnie z Sandrą do bitu Strefy. Lekko po liftingu w White House daje nam niesamowitego kopa. Dialog mój i Sandry plus jej refreny oraz trąbki niczym z opolskiego festiwalu to nasza propozycja na przebój nie tylko dla starych wyjadaczy z pod znaku hh. Co z tego, że postaraliśmy się zrobić coś więcej niż hip hop skoro radia tego nie zagrają. Pozostają figle w pościeli. Wierzcie mi, to działa!<br />
<br />
Zmieni się na lepsze?<br />
Spokojna obserwacja życia na jeżyckiej ulicy, widziana moimi oczyma. Pogoda dla bogacza w mojej osobie jak zawsze łaskawa, lecz ludziom, którzy żyją tu od lat i nie idą do przodu tekst może wydawać się gorzki. Zmiany, które są zmianami tylko dla mnie nie objęły żadnego z napotkanych tu ludzi, czuję się trochę jak turysta na ziemi, która wydała mnie na świat. Boleję nad tym mocno, że niewielu ludziom polepszył się standard życia?<br />
<br />
Ja !@#&#36;%^&amp;* feat. RDW &amp; Brahu<br />
Jazda ze słabiakami, komercyjnymi przedsięwzięciami i wypatrzonym wizerunkiem hip hopu. Wspierają mnie tutaj RDW i Brahu, który jest też autorem fantastycznej muzyki. To już kolejny wspólny projekt (Ski Skład, Analogia, solówka Braha). Obowiązkowy skład, z którym zawsze chętnie pracuję.<br />
<br />
Getto (Stylowe rymy)<br />
Tytułowe Getto to mentalne więzienie dla mojego umysłu, miejsce, którego nie chcę opuścić, bo nawet gdybym się z niego wyrwał ono zostanie na zawsze we mnie. Myślę, że jest tu kilka ciekawych wersów wspartych metaforami, to dla tych, którzy uważają, że moje teksty są zbyt mało treściwe. Ja jednak uważam, że jeden numer w tym stylu to optimum.<br />
<br />
Staszica story Czwórka<br />
Obserwacja życia na Jeżycach jako kontrast dla ?Zmieni się na lepsze?. Powrót syna Jeżyc w najlepszym stylu, bit rodem z getta podszyty zajebistym basem, myślę, że spełniam się w tym kawałku w 100 procentach. Problemy naszej społeczności: patologia, uzależnienia, konflikty z prawem. To numer świetnie obrazujący życie na Moim podwórku. To numer dla ?Jeżoli? tubylców tego osiedla, lecz wiem, że spodoba się w każdej ciemnej uliczce naszego kraju.<br />
<br />
Tak bardzo chcę feat. Charlie P<br />
Trudno zdefiniować ten numer. To miał być szczery napisany z serca kawałek O UCZUCIU DO KOBIETY. I taki ten numer jest. Punktem wyjścia do kawałka był przebój Andrzeja Zauchy ?Byłaś serca biciem?. Chciałem zrobić nawet cover tego numeru, ale tych coverów jest już masę. W tym aranżu chciałem oprócz poważnych zwrotek nagrać poważny refren. I tu powstał problem, moje umiejętności wokalne nie są na tyle dobre by nagrać odpowiedni refren. Poza tym gdyby refren był w stylu: ?bądź ze mną sia la la la?, no to zaczęłaby się jazda hiphopolo itd. Itp. Z pomocą przyszedł Charlie P, który w sekundę rozwiązał problem. Jednak oblicze kawałka zmienia się wraz z refrenem. Na dzień dzisiejszy numer jest o tym, co każdy z Nas facetów jest w stanie powiedzieć byle tylko dobrać się do tyłka kobiety. W czystej wersji Charlie zaśpiewał: ?Chcę tak bardzo? pokochać się z Tobą?. No i mamy wersję o miłości takiej czystej, szczerej, prawdziwej, uczciwej.<br />
<br />
Dziś wyjdziesz ze mną<br />
Dramat alkoholika, który oddala się od swojego naturalnego otoczenia, pijąc w samotności z przygodnie poznanymi ludźmi. Numer o tyle specyficzny, że określiłem go mianem ?wesołego pijaczka?. Bo pozornie kawałek jest całkiem spoko i nie mówi, wprost, że chlanie po barach i melinach jest nie fajne. Wszakże napisał to alkoholik, który za nic nie przyzna się do błędów nie mogąc się pogodzić z faktami, które w oczywisty sposób zrzucają go na margines życia społecznego.<br />
<br />
(Z)robie szmal feat. PTP<br />
Nieśmiertelny temat ujęty z dwóch stron, czyli stary wyga kontra młode głodne sukcesu wilki. Tytułowy szmal to do niedawna w polskim hip hopie temat tabu. A że Richi Rich lubi tabu przełamywać stąd taki numer. Niesamowita dawka energii, mocny bujający południowy bit i mocny penerski refren tak pokrótce opisuję ten numer.<br />
<br />
De najsłodsza w mieście<br />
Pean na cześć ex narzeczonej. Numer na tyle dobry, że zostawiłem go na płycie. Zresztą napisany od serca nie mam po nim kaca, więc chętnie oddam go słuchaczom. Klubowy bit Vixena może kojarzyć się z ?Lean Back? Fat Joe, ale wybrałem tę muzykę w sposób świadomy podobieństwa. Dobre skrecze Taeka, który dopełnił całości. No i to moje kurtuazyjne wyznanie miłości: ? (?)Bo ja kocham Cię pizdo?. Nic dziwnego, że nie chce wrócić:(<br />
<br />
All Inclusive<br />
Nie zaskoczę Was tutaj absolutnie niczym, bo temat od razu każdy skojarzy patrząc na tytuł. Dobra muza Sqry ze zmiennym bitem skrecze Impactów w refrenie, no i Richi ubawiony z wygód życia na leżaku z butelką szkockiej. Palmy, szum morza, piękne dziewczęta i strach, który towarzyszy mi, gdy tylko zapnę pasy zajmując miejsce w samolocie.<br />
<br />
Definicja Pener (Remix Czwórka)<br />
Bonus w postaci remisowych zwrotek Gandy i Kaczora. Wpasowali się ilością wersów idealnie w moje zwrotki, więc nie trzeba było robić kolejnego aranżu. Jeśli będziemy robić video do ?Definicji? na pewno zrobimy też remiks wersję. To tyle miłego słuchania. Peace!<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">ELO</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Akon - ?Freedom?]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-akon-freedom--4951</link>
			<pubDate>Tue, 02 Dec 2008 10:48:59 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-akon-freedom--4951</guid>
			<description><![CDATA[<img class="postimage" src="http://muzyka.onet.pl/_i/plytyd/a/akon4.jpg" border="0" alt="[Obrazek: akon4.jpg&#93;" /><br />
<br />
Nowy krążek Akona promuje singel "Right Now (Na Na Na)". Do studia artysta zaprosił imponujące grono wykonawców, w tym Lil Wayne'a, T-Paina, DJ-a Khaleda, Ne-Yo i 50 Centa.<br />
<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">Track Lista:</span></span><br />
<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">1.</span></span> Right Now (Na Na Na)<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">2.</span></span> Beautiful - Akon, Colby O'Donis, Kardinal Offishall<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">3.</span></span> Keep You Much Longer<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">4.</span></span> Troublemaker - Akon, Sweet Rush<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">5.</span></span> We Don't Care<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">6.</span></span> I'm So Paid - Akon, Lil Wayne, Young Jeezy<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">7.</span></span> Holla Holla - Akon, T-Pain<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">8.</span></span> Against The Grain - Akon, Ray Lavender<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">9.</span></span> Be With You<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Sunny Day - Akon, Wyclef Jean<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Birthmark<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">12.</span></span> Over The Edge<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">13.</span></span> Freedom<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">14.</span></span> Clap Again<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">ELO</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img class="postimage" src="http://muzyka.onet.pl/_i/plytyd/a/akon4.jpg" border="0" alt="[Obrazek: akon4.jpg]" /><br />
<br />
Nowy krążek Akona promuje singel "Right Now (Na Na Na)". Do studia artysta zaprosił imponujące grono wykonawców, w tym Lil Wayne'a, T-Paina, DJ-a Khaleda, Ne-Yo i 50 Centa.<br />
<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">Track Lista:</span></span><br />
<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">1.</span></span> Right Now (Na Na Na)<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">2.</span></span> Beautiful - Akon, Colby O'Donis, Kardinal Offishall<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">3.</span></span> Keep You Much Longer<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">4.</span></span> Troublemaker - Akon, Sweet Rush<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">5.</span></span> We Don't Care<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">6.</span></span> I'm So Paid - Akon, Lil Wayne, Young Jeezy<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">7.</span></span> Holla Holla - Akon, T-Pain<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">8.</span></span> Against The Grain - Akon, Ray Lavender<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">9.</span></span> Be With You<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> Sunny Day - Akon, Wyclef Jean<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Birthmark<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">12.</span></span> Over The Edge<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">13.</span></span> Freedom<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">14.</span></span> Clap Again<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">ELO</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Lilu - La]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-lilu-la--4810</link>
			<pubDate>Fri, 14 Nov 2008 16:30:03 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-lilu-la--4810</guid>
			<description><![CDATA[Zawartość:<br />
01. Nie ma drugiej takiej (gość. Pan Wankz) (prod. Snobe)<br />
02. Zła (prod. Ikon)<br />
03. Tikatukatam (prod. Spaso)<br />
04. Kocham, kocham, kocham (gość. Cheeba) (prod. Reno)<br />
05. Kobiety (gość. Reno) (prod. Snobe)<br />
06. Góralskie (gość. Marysia Maciata)<br />
07. Za kogo ty mnie masz (prod. Reno)<br />
08. Telefon (gość. Łona) (prod. Reno)<br />
09. Żyję spox (gość. Finker) (prod. Reno)<br />
10. Mruczanka (prod. JuniorBwoy)<br />
11. Nasz zakątek (gość. Rahim) (prod. Reno)<br />
12. Rolex (gość. Marika) (prod. Reno)<br />
13. Jeansy (gość. Smarki Smark) (prod. Mrozu)<br />
14. 4 wersy (prod. Reno)<br />
15. Na brzegu świata (prod. Reno) (skrzypce - C'ma)<br />
16. Poetyka (prod. Dawid Szczęsny)<br />
<br />
Recenzja:<br />
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o pracach nad pierwszym longplayem Lilu, ucieszyłem się niezmiernie. Było to jednak dobry rok temu. Minęło trochę czasu, Łodzianka nie jest już tą samą raperką co kiedyś. Zmieniła styl, zmieniła nieco tematykę kawałków. Czy była to metamorfoza na lepsze?<br />
<br />
Moim zdaniem zdecydowanie nie. Lilu ze - przepraszam za kolokwializm - spoko raperki, zmieniła się w podkreślającą swoją kobiecość na każdym kroku nudziarę. Jasne, nie mam nic przeciwko temu, aby na płycie znalazł się jeden taki kawałek, ale żeby połowa płyty? Co więcej, Łodzianka chętnie bawi się w bragadoccio, wychwalając głównie swoją fizyczność, a jak można było zauważyć chociażby swego czasu w "Teleexpressie", wcale taką super "sztunią" nie jest.<br />
<br />
Na całe szczęście, od strony flow i techniki Lilu pokazała klasę. Oczywiście wciąż nie może równać się z największymi tuzami w Polsce, ale równocześnie dała do zrozumienia, że w naszym kraju również kobieta może tworzyć rap, w dodatku znacznie przewyższając dość przeciętną Wdowę. Ponadto, Lilu na "La" nie tylko nawija z klasą, ale również dokonuje udanych wycieczek w stronę jakiegoś soulu, a w utworze "Kocham, Kocham, Kocham" nawet w kierunku reggae.<br />
<br />
We wspomnianym przed chwilą kawałku całkiem dobrze - o dziwo! - spisał się Cheeba z EastWest Rockers. Ogólnie rzecz biorąc goście absolutnie przyćmiewają samą Lilu. Znakomitym na to dowodem jest chociażby pierwszy numer ("Nie ma drugiej takiej"), w którym naprawdę fajnie pojechał Wankej (Dinal). Wyśmienicie, jak zresztą ma to na ogół w zwyczaju, nawinął Smarki Smark (Brudne Serca) w "Jeansach". Follow-upy do piosenki "Umbrella" Rihanny oraz "Człowieka z liściem" Elektrycznych Gitar dosłownie rozłożyły mnie na łopatki. Jeśli już przy podziemnych raperach jesteśmy, nie można zapomnieć o Reno, który jest nie tylko producentem sporej ilość tracków z płyty, ale również życiowym partnerem Lilu. Niejako dodatkowo nagrał od siebie jeszcze niezłą zwrotkę do kawałka "Kobiety". Poniżej oczekiwań spisali się Łona oraz Marika, zaś pozytywnie zaskoczył mnie Rahim (swoją drogą, wydawca krążka). Kompletnym nieporozumieniem jest góralski skit Marysi Maciatej. Najkonkretniej spisał się Finker (Klimat), który może nie wykłada niewiadomo jakich ambitnych tekstów, ale jeśli chodzi o styl i flow, to zjadł dosłownie każdego rapera, pojawiającego się na "La" (nawet Smarka czy Wankza!). Fajnie byłoby usłyszeć jakąś jego solówkę.<br />
<br />
Pod względem brzmieniowym jest niestety średnio. Dominuje rodzaj bitów przeze mnie nielubianych, za którymi stoi zresztą niejaki Reno. Owszem, idzie się przyzwyczaić, lecz to tylko w niewielkim stopniu zmienia moje zdanie. Dlatego też, "La" raczej mnie rozczarowało. Kiedy po raz pierwszy pojawiły się wzmianki o płycie, przyszykowany byłem na prawdziwego killera, a dostałem średniaka, w którym zachwycić potrafią tylko niektórzy goście. Nie ma takiej drugiej jak Lilu. Nie ma też niestety też silnej pozycji na polskim rynku fonograficznym. Jest za to przeciętniak od łódzkiej raperki i wokalistki, który można przesłuchać z uwagi na znakomite featuringi.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
PS. Ja od siebie dodam że płyta  spodobałą mi się tak średnio. Z wszystkich kawałków najbardziej mi się wkręcił " Nasz Zakątek" . i tyle ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zawartość:<br />
01. Nie ma drugiej takiej (gość. Pan Wankz) (prod. Snobe)<br />
02. Zła (prod. Ikon)<br />
03. Tikatukatam (prod. Spaso)<br />
04. Kocham, kocham, kocham (gość. Cheeba) (prod. Reno)<br />
05. Kobiety (gość. Reno) (prod. Snobe)<br />
06. Góralskie (gość. Marysia Maciata)<br />
07. Za kogo ty mnie masz (prod. Reno)<br />
08. Telefon (gość. Łona) (prod. Reno)<br />
09. Żyję spox (gość. Finker) (prod. Reno)<br />
10. Mruczanka (prod. JuniorBwoy)<br />
11. Nasz zakątek (gość. Rahim) (prod. Reno)<br />
12. Rolex (gość. Marika) (prod. Reno)<br />
13. Jeansy (gość. Smarki Smark) (prod. Mrozu)<br />
14. 4 wersy (prod. Reno)<br />
15. Na brzegu świata (prod. Reno) (skrzypce - C'ma)<br />
16. Poetyka (prod. Dawid Szczęsny)<br />
<br />
Recenzja:<br />
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o pracach nad pierwszym longplayem Lilu, ucieszyłem się niezmiernie. Było to jednak dobry rok temu. Minęło trochę czasu, Łodzianka nie jest już tą samą raperką co kiedyś. Zmieniła styl, zmieniła nieco tematykę kawałków. Czy była to metamorfoza na lepsze?<br />
<br />
Moim zdaniem zdecydowanie nie. Lilu ze - przepraszam za kolokwializm - spoko raperki, zmieniła się w podkreślającą swoją kobiecość na każdym kroku nudziarę. Jasne, nie mam nic przeciwko temu, aby na płycie znalazł się jeden taki kawałek, ale żeby połowa płyty? Co więcej, Łodzianka chętnie bawi się w bragadoccio, wychwalając głównie swoją fizyczność, a jak można było zauważyć chociażby swego czasu w "Teleexpressie", wcale taką super "sztunią" nie jest.<br />
<br />
Na całe szczęście, od strony flow i techniki Lilu pokazała klasę. Oczywiście wciąż nie może równać się z największymi tuzami w Polsce, ale równocześnie dała do zrozumienia, że w naszym kraju również kobieta może tworzyć rap, w dodatku znacznie przewyższając dość przeciętną Wdowę. Ponadto, Lilu na "La" nie tylko nawija z klasą, ale również dokonuje udanych wycieczek w stronę jakiegoś soulu, a w utworze "Kocham, Kocham, Kocham" nawet w kierunku reggae.<br />
<br />
We wspomnianym przed chwilą kawałku całkiem dobrze - o dziwo! - spisał się Cheeba z EastWest Rockers. Ogólnie rzecz biorąc goście absolutnie przyćmiewają samą Lilu. Znakomitym na to dowodem jest chociażby pierwszy numer ("Nie ma drugiej takiej"), w którym naprawdę fajnie pojechał Wankej (Dinal). Wyśmienicie, jak zresztą ma to na ogół w zwyczaju, nawinął Smarki Smark (Brudne Serca) w "Jeansach". Follow-upy do piosenki "Umbrella" Rihanny oraz "Człowieka z liściem" Elektrycznych Gitar dosłownie rozłożyły mnie na łopatki. Jeśli już przy podziemnych raperach jesteśmy, nie można zapomnieć o Reno, który jest nie tylko producentem sporej ilość tracków z płyty, ale również życiowym partnerem Lilu. Niejako dodatkowo nagrał od siebie jeszcze niezłą zwrotkę do kawałka "Kobiety". Poniżej oczekiwań spisali się Łona oraz Marika, zaś pozytywnie zaskoczył mnie Rahim (swoją drogą, wydawca krążka). Kompletnym nieporozumieniem jest góralski skit Marysi Maciatej. Najkonkretniej spisał się Finker (Klimat), który może nie wykłada niewiadomo jakich ambitnych tekstów, ale jeśli chodzi o styl i flow, to zjadł dosłownie każdego rapera, pojawiającego się na "La" (nawet Smarka czy Wankza!). Fajnie byłoby usłyszeć jakąś jego solówkę.<br />
<br />
Pod względem brzmieniowym jest niestety średnio. Dominuje rodzaj bitów przeze mnie nielubianych, za którymi stoi zresztą niejaki Reno. Owszem, idzie się przyzwyczaić, lecz to tylko w niewielkim stopniu zmienia moje zdanie. Dlatego też, "La" raczej mnie rozczarowało. Kiedy po raz pierwszy pojawiły się wzmianki o płycie, przyszykowany byłem na prawdziwego killera, a dostałem średniaka, w którym zachwycić potrafią tylko niektórzy goście. Nie ma takiej drugiej jak Lilu. Nie ma też niestety też silnej pozycji na polskim rynku fonograficznym. Jest za to przeciętniak od łódzkiej raperki i wokalistki, który można przesłuchać z uwagi na znakomite featuringi.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
PS. Ja od siebie dodam że płyta  spodobałą mi się tak średnio. Z wszystkich kawałków najbardziej mi się wkręcił " Nasz Zakątek" . i tyle ;)]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Molesta Ewenement - Molesta i kumple]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-molesta-ewenement-molesta-i-kumple--4534</link>
			<pubDate>Mon, 27 Oct 2008 15:22:57 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-molesta-ewenement-molesta-i-kumple--4534</guid>
			<description><![CDATA[Sorry że po premierze dodana recenzja ale może sie komuś przyda :D<br />
Spis:<br />
<br />
[01&#93; Moi Kumple - Intro [00:47&#93;<br />
[02&#93; Nikt I Nic (Feat. Wigor, DJ.B) [03:42&#93;<br />
[03&#93; Pakuj Mandzur - Skit [00:09&#93;<br />
[04&#93; Wszystko Wporzo (Feat. Jamal, Grizzlee) [03:53&#93;<br />
[05&#93; Do Utraty Tchu (Feat. Eldo) [03:31&#93;<br />
[06&#93; Uwaga (Feat. O.S.T.R.) [04:19&#93;<br />
[07&#93; Mowie Nie (Feat. Ten Typ Mes, Pezet, DJ.B) [05:01&#93;<br />
[08&#93; Martwie Sie (Feat. Ero, Pablopavo) [03:30&#93;<br />
[09&#93; Poczta - Skit [00:28&#93;<br />
[10&#93; Tu Jest Tak [04:43&#93;<br />
[11&#93; Tych Kilka... (Feat. Emil Blef, DJ.B, DJ Variat) [03:56&#93;<br />
[12&#93; Kiedy Spisz... (Feat. Fu) [02:57&#93;<br />
[13&#93; Czasem [03:44&#93;<br />
[14&#93; Na Wszelki Wypadek (Feat. Emes, DJ.B) [04:14&#93;<br />
[15&#93; W Szufladzie (Feat. DJ Haem) [03:13&#93;<br />
[16&#93; Inspiracje (Feat. Kosi, Fisz, DJ.B) [04:57&#93;<br />
[17&#93; Lubie Sie Wloczyc (Feat. Pjus, Eldo, DJ.B, Olga.S) [04:16&#93;<br />
[18&#93; DJ.B Track [02:36&#93;<br />
<br />
19.09.2008 godzina 9:00 otwierają Empik. Wbijam i mam. Molesta i kumple w moich rękach. Wsiadam do auta i odpalam. Intro bez polotu, ale no co to tylko INTRO. Wchodzi Nikt i nic. Wypasiony bit Zaczynają śpiewać samplowane dziołszki. Ajj jaram się bitem. No i wokalnie chłopaki pokazują stare korzenie Molesty. Wizyta Wigora fajna i chyba najlepsza ze zwrotek w tym tracku :) Po kolei napotykam singiel który słyszałem wcześniej z Jamalem i Greezli. Fajny kawałek. No i dalej jade. Eldo czyli będzie lirycznie :) No i nie zawiodłem się :) Leszek rozwala a i chłopaki z M nie tracą. OSTR na bicie Molesty? Jendak można i to jak! Kozacki bit a to co zrobił OSTR to komentować nie potrafię. Dalej ide i znowu super typy na feat. Ten Typ i Pezet. Łaaa fajny kawałek będzie. I nic... Dalej Ero jakoś mi nie pasuje, ale fajny refren Pablopavo. I tak jade dalej i nudzę się trochę aż dobijam się do kawaka z FU. Zamulacz, ale słyszę tego FU co na krążku Futurum i cieszę się, że znowu fajny kawałek. I znowu przerwa i dobry bit Haema, który jak dobrze wiemy współpracuje z Adamem Ostrowskim. Kozacki kawałek, ale jak słucham tekstu, to jak bym już gdzieś to słyszał. Czyli znowu tekst o tym samym. Takim celem dochodzę do drugiego singla Inspiracje, który jakoś wogóle mi nie podchodzi. Następny track jednak mnie zaskakuje. Fajny kawałek w którym znów goście przewyższają Moleste. Rewelacyjny wokal kobiecy na refrenie. Wszytsko fajnie :) No i końcóweczka czyli pokaz umiejętności Dj B. Chyba najlepiej złożony track.<br />
<br />
Ogółem. Bity dopracowane i naprawdę wpadające w ucho. Nie ma hardcoru, nie ma baunsu, za to dużo funku i soulu. Stratching super. Dj-e postarali się no i master mix pierwsza klasa. Tekstowo płyta nie zachwyca, poza kilkoma zwrotami gości. OSTR wypas, super Jamal na refrenie. Reszta jakoś cichutko... Molesta powróciła w 2006 i chyba to powienien być koniec, ponieważ Vienio i Pele już są dziadkami a Włodi nigdy fenomenem nie był na trackach. Jak pisałem wcześniej goście przewyższają samych MC's z Molesty. POwrót do korzeni jak nawinął Pelson w jednym z tracków. No powrót jest, ale jakoś bez przekonania...<br />
<br />
Słuchając miałem wrażenie, że płyta jest wymęczona jak koń po westernie. Słabo. Godzina słuchania zamulającego rapu. Nie nam oceniać takich ludzi jak Vienio Pele czy Włodi. Słuchając jednak brakuje mi Wilka, który coś dodawał do tego rapu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Sorry że po premierze dodana recenzja ale może sie komuś przyda :D<br />
Spis:<br />
<br />
[01] Moi Kumple - Intro [00:47]<br />
[02] Nikt I Nic (Feat. Wigor, DJ.B) [03:42]<br />
[03] Pakuj Mandzur - Skit [00:09]<br />
[04] Wszystko Wporzo (Feat. Jamal, Grizzlee) [03:53]<br />
[05] Do Utraty Tchu (Feat. Eldo) [03:31]<br />
[06] Uwaga (Feat. O.S.T.R.) [04:19]<br />
[07] Mowie Nie (Feat. Ten Typ Mes, Pezet, DJ.B) [05:01]<br />
[08] Martwie Sie (Feat. Ero, Pablopavo) [03:30]<br />
[09] Poczta - Skit [00:28]<br />
[10] Tu Jest Tak [04:43]<br />
[11] Tych Kilka... (Feat. Emil Blef, DJ.B, DJ Variat) [03:56]<br />
[12] Kiedy Spisz... (Feat. Fu) [02:57]<br />
[13] Czasem [03:44]<br />
[14] Na Wszelki Wypadek (Feat. Emes, DJ.B) [04:14]<br />
[15] W Szufladzie (Feat. DJ Haem) [03:13]<br />
[16] Inspiracje (Feat. Kosi, Fisz, DJ.B) [04:57]<br />
[17] Lubie Sie Wloczyc (Feat. Pjus, Eldo, DJ.B, Olga.S) [04:16]<br />
[18] DJ.B Track [02:36]<br />
<br />
19.09.2008 godzina 9:00 otwierają Empik. Wbijam i mam. Molesta i kumple w moich rękach. Wsiadam do auta i odpalam. Intro bez polotu, ale no co to tylko INTRO. Wchodzi Nikt i nic. Wypasiony bit Zaczynają śpiewać samplowane dziołszki. Ajj jaram się bitem. No i wokalnie chłopaki pokazują stare korzenie Molesty. Wizyta Wigora fajna i chyba najlepsza ze zwrotek w tym tracku :) Po kolei napotykam singiel który słyszałem wcześniej z Jamalem i Greezli. Fajny kawałek. No i dalej jade. Eldo czyli będzie lirycznie :) No i nie zawiodłem się :) Leszek rozwala a i chłopaki z M nie tracą. OSTR na bicie Molesty? Jendak można i to jak! Kozacki bit a to co zrobił OSTR to komentować nie potrafię. Dalej ide i znowu super typy na feat. Ten Typ i Pezet. Łaaa fajny kawałek będzie. I nic... Dalej Ero jakoś mi nie pasuje, ale fajny refren Pablopavo. I tak jade dalej i nudzę się trochę aż dobijam się do kawaka z FU. Zamulacz, ale słyszę tego FU co na krążku Futurum i cieszę się, że znowu fajny kawałek. I znowu przerwa i dobry bit Haema, który jak dobrze wiemy współpracuje z Adamem Ostrowskim. Kozacki kawałek, ale jak słucham tekstu, to jak bym już gdzieś to słyszał. Czyli znowu tekst o tym samym. Takim celem dochodzę do drugiego singla Inspiracje, który jakoś wogóle mi nie podchodzi. Następny track jednak mnie zaskakuje. Fajny kawałek w którym znów goście przewyższają Moleste. Rewelacyjny wokal kobiecy na refrenie. Wszytsko fajnie :) No i końcóweczka czyli pokaz umiejętności Dj B. Chyba najlepiej złożony track.<br />
<br />
Ogółem. Bity dopracowane i naprawdę wpadające w ucho. Nie ma hardcoru, nie ma baunsu, za to dużo funku i soulu. Stratching super. Dj-e postarali się no i master mix pierwsza klasa. Tekstowo płyta nie zachwyca, poza kilkoma zwrotami gości. OSTR wypas, super Jamal na refrenie. Reszta jakoś cichutko... Molesta powróciła w 2006 i chyba to powienien być koniec, ponieważ Vienio i Pele już są dziadkami a Włodi nigdy fenomenem nie był na trackach. Jak pisałem wcześniej goście przewyższają samych MC's z Molesty. POwrót do korzeni jak nawinął Pelson w jednym z tracków. No powrót jest, ale jakoś bez przekonania...<br />
<br />
Słuchając miałem wrażenie, że płyta jest wymęczona jak koń po westernie. Słabo. Godzina słuchania zamulającego rapu. Nie nam oceniać takich ludzi jak Vienio Pele czy Włodi. Słuchając jednak brakuje mi Wilka, który coś dodawał do tego rapu.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[PEJA/SLU/15 lat SLU - Live]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-peja-slu-15-lat-slu-live--4479</link>
			<pubDate>Sun, 19 Oct 2008 19:47:34 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-peja-slu-15-lat-slu-live--4479</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img class="postimage" src="http://sklep.fonografika.pl/images/okladki/006167.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 006167.jpg&#93;" /></div>
<br />
17 maja w hali poznańskiej Areny odbył się koncert wieńczący 15 lat pracy scenicznej Ryszarda Peji i ludzi, z którymi współpracował na przestrzeni tych wszystkich lat. Prócz sztandarowych ekip z Poznania (Killaz Group, Medi Top Glon, Aifam) można było usłyszeć i zobaczyć na żywo wielu znamienitych gości, którzy w dowód uznania zdecydowali się przyjąć zaproszenie na 15 urodziny SLU. Na scenie pojawili się m. in: PIH i Skazani, 3W, Brahu, RDW, BRX i Kajman, Hemp Gru, Juras/Wigor, Onar, 247, Sandra, PTP (Północny Toruń Projekt), DAB a także gość niespodzianka. Koncert uświetnił swoim DJ-skim setem DJ. Eprom. Peja z Decksem przy wsparciu Icemana, Medi Topa i Gandziora, (który zagrał również materiał ze swojej solowej płyty) zafundowali widzom , niezapomniane przeżycia.<br />
<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">Tracklista:</span></span><br />
<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">1.</span></span> Intro/Szacunek Ludzi Ulicy<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">2.</span></span> Wstecz (Staszica Story 3)<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">3.</span></span> Temat za temat<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">4.</span></span> SLU 3 litery<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">5.</span></span> Duchowo mocny<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">6.</span></span> Kolejny stracony dzień<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">7.</span></span> Randori<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">8.</span></span> Kurewskie życie<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">9.</span></span> Reprezentuje biedę<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> PRL (Peja rap i ludzie)<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Ulice tego słuchają feat.PTP<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">12.</span></span> Być nie mieć<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">13.</span></span> Mój rap moja rzeczywistość<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">14.</span></span> Co Cie boli?!<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">15.</span></span> My i Wy feat Tewu<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">16.</span></span> Czas przemija<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">17.</span></span> Jest jedna rzecz<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">18.</span></span> Stoprocent feat. Storpo banda<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">19.</span></span> Piętnastak<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">20.</span></span> Zawsze będzie takie granie<br />
<br />
<span style="color: #FF0000;"><span style="font-size: xx-large;"><span style="font-weight: bold;">!! Zachęcam do kupienia oryginalnej płytki !!</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">ELO</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;"><img class="postimage" src="http://sklep.fonografika.pl/images/okladki/006167.jpg" border="0" alt="[Obrazek: 006167.jpg]" /></div>
<br />
17 maja w hali poznańskiej Areny odbył się koncert wieńczący 15 lat pracy scenicznej Ryszarda Peji i ludzi, z którymi współpracował na przestrzeni tych wszystkich lat. Prócz sztandarowych ekip z Poznania (Killaz Group, Medi Top Glon, Aifam) można było usłyszeć i zobaczyć na żywo wielu znamienitych gości, którzy w dowód uznania zdecydowali się przyjąć zaproszenie na 15 urodziny SLU. Na scenie pojawili się m. in: PIH i Skazani, 3W, Brahu, RDW, BRX i Kajman, Hemp Gru, Juras/Wigor, Onar, 247, Sandra, PTP (Północny Toruń Projekt), DAB a także gość niespodzianka. Koncert uświetnił swoim DJ-skim setem DJ. Eprom. Peja z Decksem przy wsparciu Icemana, Medi Topa i Gandziora, (który zagrał również materiał ze swojej solowej płyty) zafundowali widzom , niezapomniane przeżycia.<br />
<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">Tracklista:</span></span><br />
<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">1.</span></span> Intro/Szacunek Ludzi Ulicy<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">2.</span></span> Wstecz (Staszica Story 3)<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">3.</span></span> Temat za temat<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">4.</span></span> SLU 3 litery<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">5.</span></span> Duchowo mocny<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">6.</span></span> Kolejny stracony dzień<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">7.</span></span> Randori<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">8.</span></span> Kurewskie życie<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">9.</span></span> Reprezentuje biedę<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">10.</span></span> PRL (Peja rap i ludzie)<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">11.</span></span> Ulice tego słuchają feat.PTP<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">12.</span></span> Być nie mieć<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">13.</span></span> Mój rap moja rzeczywistość<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">14.</span></span> Co Cie boli?!<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">15.</span></span> My i Wy feat Tewu<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">16.</span></span> Czas przemija<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">17.</span></span> Jest jedna rzecz<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">18.</span></span> Stoprocent feat. Storpo banda<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">19.</span></span> Piętnastak<br />
<span style="color: #006400;"><span style="font-weight: bold;">20.</span></span> Zawsze będzie takie granie<br />
<br />
<span style="color: #FF0000;"><span style="font-size: xx-large;"><span style="font-weight: bold;">!! Zachęcam do kupienia oryginalnej płytki !!</span></span></span><br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">ELO</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nas - Untitled]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-nas-untitled--4340</link>
			<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 22:20:32 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-nas-untitled--4340</guid>
			<description><![CDATA[Takiej promocji i kontrowersyjnej kampanii nie miała żadna z poprzednich płyt Nasa. Na szczęście para nie poszła tylko w gwizdek PR-u i możemy rozkoszować się kapitalnym albumem.<br />
<br />
Dla fanów to, że krążek ostatecznie nie nazywa się "[censored&#93;" nie stanowi zapewne żadnego problemu. Dla Nasa chyba też nie, bo jak sam stwierdził - każdy z zainteresowanych wie doskonale, jakie słowo powinno być na okładce. Zamieszanie związane z tytułem budziło jednak pewne wątpliwości. Czy oby raper nie za bardzo angażuje się w kampanię reklamową? Czy hałasem promocyjnym nie próbuje zatuszować ewentualnych niedoskonałości materiału?<br />
<br />
Teraz możemy już z pełną odpowiedzialnością odpowiedzieć - nie. Nawet w najmniejszym stopniu! Nasir Jones jest może nie w życiowej ("Illmatic" z 1994 roku już nigdy nie wróci), ale naprawdę niezwykle wysokiej formie. Kapitalnie opowiada o życiu czarnoskórej społeczności, analizuje sytuację polityczną, mechanizmy rządzące współczesnym światem. Nie bawi się w żadną poprawność, nie ma ochoty na umizgi. Dzięki temu materiał zyskuje na autentyczności. Doskonałej warstwie tekstowej towarzyszy udana, zróżnicowana warstwa muzyczna. Nie uświadczymy żadnych eksperymentów, plastiku i tanich beatów dla dyskotekowej masy.<br />
<br />
Można jedynie się trochę przyczepić do tego, że wszystko na tym wydawnictwie jest aż za bardzo dopracowane, dopieszczone, przez co nie ma miejsca na jakiekolwiek szaleństwa. Chyba właśnie ten fakt decyduje o tym, że jest to bardzo dobra, ale nie wybitna płyta.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Takiej promocji i kontrowersyjnej kampanii nie miała żadna z poprzednich płyt Nasa. Na szczęście para nie poszła tylko w gwizdek PR-u i możemy rozkoszować się kapitalnym albumem.<br />
<br />
Dla fanów to, że krążek ostatecznie nie nazywa się "[censored]" nie stanowi zapewne żadnego problemu. Dla Nasa chyba też nie, bo jak sam stwierdził - każdy z zainteresowanych wie doskonale, jakie słowo powinno być na okładce. Zamieszanie związane z tytułem budziło jednak pewne wątpliwości. Czy oby raper nie za bardzo angażuje się w kampanię reklamową? Czy hałasem promocyjnym nie próbuje zatuszować ewentualnych niedoskonałości materiału?<br />
<br />
Teraz możemy już z pełną odpowiedzialnością odpowiedzieć - nie. Nawet w najmniejszym stopniu! Nasir Jones jest może nie w życiowej ("Illmatic" z 1994 roku już nigdy nie wróci), ale naprawdę niezwykle wysokiej formie. Kapitalnie opowiada o życiu czarnoskórej społeczności, analizuje sytuację polityczną, mechanizmy rządzące współczesnym światem. Nie bawi się w żadną poprawność, nie ma ochoty na umizgi. Dzięki temu materiał zyskuje na autentyczności. Doskonałej warstwie tekstowej towarzyszy udana, zróżnicowana warstwa muzyczna. Nie uświadczymy żadnych eksperymentów, plastiku i tanich beatów dla dyskotekowej masy.<br />
<br />
Można jedynie się trochę przyczepić do tego, że wszystko na tym wydawnictwie jest aż za bardzo dopracowane, dopieszczone, przez co nie ma miejsca na jakiekolwiek szaleństwa. Chyba właśnie ten fakt decyduje o tym, że jest to bardzo dobra, ale nie wybitna płyta.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The Game - L.A.X.]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-the-game-l-a-x--4209</link>
			<pubDate>Tue, 23 Sep 2008 14:50:45 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-the-game-l-a-x--4209</guid>
			<description><![CDATA[The Game to raper tyleż denerwujący co ciekawy. Odkryty niegdyś przez Dr. Dre i wypromowany przez 50 Centa - teraz, w 2008 roku, zasługuje chyba na miano najbardziej nielojalnego wykonawcy hiphopowego XXI wieku. Można tu wspomnieć chociażby kampanię "G-Unot", dzięki której część "fanów" dała się przekonać, że The Game jest od swego oponenta "bardziej prawdziwy", co do dziś może wywoływać jedynie uśmiech politowania. W ostatnim czasie raper jednak nie zwolnił tempa. Próba sztucznego wywołania beefu z Jayem-Z, czy krytyka drugiego z mentorów - Dr. Dre - to tylko pierwsze z brzegu przykłady potwierdzające tezę o nielojalności, wywołanej w tym przypadku oczywistą chęcią zwiększenia zysków. Nic tak bowiem nie poprawia sprzedaży jak kontrowersje i Game wydaje się być raperem, który wie o tym najlepiej. Wszystkie te wydarzenia nie muszą mieć jednak wpływu na wartość samego albumu, więc po raz kolejny postaram się skupić wyłącznie na aspekcie artystycznym wydawnictwa.<br />
<br />
L.A.X jest trzecią oficjalną płytą w dorobku The Game'a. Artysta osiągnął ogromny sukces wraz z debiutem z 2005 roku, zatytułowanym The Documentary. Rok później powrócił z płytą Doctor's Advocate, która, choć sprzedała się nieźle, to zdecydowanie poniżej oczekiwań. Jako, że Game jest artystą, który wydaje się mieć potrzebę udowadniania swej wartości całemu światu przy okazji każdego niemalże wypowiadanego zdania, tym większa presja ciąży na albumie L.A.X. Czy artysta sprostał oczekiwaniom? Wydaje się, że co najwyżej połowicznie. <br />
<br />
Sporo wątpliwości co do zawartości krążka po raz kolejny wywołały u mnie single. Pierwszy z nich, zatytułowany Game's Pain to oparty na przesłodzonym i nudnym podkładzie numer dla gimnazjalistów i groupies rapera. Występująca gościnnie Keyshia Cole jest dodatkowo w wyjątkowo słabej formie i, choć utwór ten został przez wielu z pewnością pokochany, jest to w moim osobistym rankingu faworyt do najgorszego hiphopowego singla roku 2008. Niewiele lepiej było przy okazji kolejnego promującego płytę numeru pt. Dope Boys, w którym co najwyżej średnią nawijkę Game'a wspomagać się starał swą perkusją Travis Barker. Podkład jest tu z kolei przeładowany, a sam autor płyty składa rymy w charakterystyczny dla siebie, pozbawiony większego sensu sposób. Małe nadzieje przyniósł mi natomiast trzeci singiel - My Life. Niesamowity podkład oparty na delikatnym pianinie, ubarwiony urzekającym wręcz refrenem Lil' Wayne'a, korzystającego już tradycyjnie z pomocy Auto-Tune'a, sprawia, że The Game z kolejnymi co najwyżej średnimi zwrotkami, nie jest w stanie ogólnego, dobrego wrażenia zepsuć. Mimo wszystko, przed przystąpieniem do słuchania L.A.X, przeświadczony byłem, że będę miał do czynienia z płytą tragiczną, jednak tym razem me przewidywania potwierdzenia w faktach nie znalazły.<br />
<br />
Jest bowiem na albumie pokaźna grupa numerów, które zasługują na przesłuchanie. Kawał dobrej muzyki dostarcza nam już na otwarcie płyty J. R. Rotem. LAX Files to kolejny, oparty na spokojnym pianinie i zabarwiony przyjemnym dla ucha refrenem numer, na którym The Game dostarcza nam swą agresywną nawijkę i charakterystyczne punchline'y. State of Emergency natomiast to utwór przeznaczony dla ulic LA z produkcją nawiązującą do najlepszych tradycji tego miasta. Gościnny refren Ice Cube'a nic tak naprawdę do tego numeru nie wnosi i wydaje się, że jego obecność ma według Game'a wartość samą w sobie. Po opisanym już My Life i przy szóstym, genialnym utworze, zatytułowanym Money, dopadło mnie z kolei wrażenie, że mam do czynienia z płytą rewelacyjną. Cool &amp; Dre dostarczyli kolejny świetny i klimatyczny podkład z wysamplowaną Betty Wright w refrenie, a sam Game wspiął się w tym numerze chyba na szczyt obecnych możliwości lirycznych. Niestety na tym utworze pozytywne zaskoczenia jakimi raczył mnie autor płyty na dłuższy czas się skończyły. Słaby technicznie, opatrzony dodatkowo niezbyt wymyślnym refrenem Cali Sunshine, eksperymentalny i tym samym przekombinowany Ya Heard, czy oparty na mocnej gitarze, z którą Game zupełnie sobie nie radzi House of Pain - to tylko przykłady, notabene trzech kolejnych numerów, które nie powinny w ogóle powstać, a co dopiero znaleźć się na tak oczekiwanej płycie, jaką jest L.A.X. Utwór Gentleman's Affair ratuje natomiast jedynie refren - genialnego jak zwykle w kolaboracjach z raperami - Ne-Yo. Te nieudane momenty udaje się raperowi na szczęście zrekompensować. W wielkim stylu powrócił Scott Storch, dostarczając niepozorny, mało przebojowy, lecz niesamowity podkład do numeru Let Us Live. Dodatkowo refren i zwrotka autorstwa Chrisette Michele to małe arcydzieła same w sobie i, choć komercyjny potencjał tracku jest minimalny, mimo wszystko, a może dzięki temu, ten zalicza się do moich faworytów. Produkcja do Never Can Say Goodbye natomiast nieznośne naśladuje manierę producencką Dre'a, co będzie jednak w tym przypadku komplementem dla, bądź co bądź, mało znanego acz doświadczonego Ervina "EP" Pope'a. Prawdziwą ucztę dla ucha zostawił natomiast Game na zakończenie płyty. Chodzi tu o wyróżniający się na albumie tematyką numer Letter to the King, który jego autorowi kradnie jednak bez najmniejszych problemów gościnnie występujący Nas.<br />
<br />
Jak dobrze widać, moje opisy utworów ograniczały się w większości do kwestii podkładów, refrenów i gości. Taka też jest ta płyta. Może się podobać jednak zasługa samego Game'a jest znikoma. Jego chropowaty wokal jest niemalże identyczny jak przy okazji pierwszej płyty a i w tekstach ciężko zauważyć jakikolwiek progres. Może to nudzić. Artysta nie wyzbył się dodatkowo denerwującej maniery propsowania wszystkiego co się rusza i nie ma z nim beefu i jest to kwestia, którą raper powinien jak najszybciej wyeliminować. O ile kiedyś takie "pozdrowienia" bywały oparte na ciekawych grach słów i same w sobie dość oryginalne, tak teraz nic do kawałków nie wnoszą oprócz uśmiechu politowania na twarzy odbiorcy. Taki właśnie wywołać może linijka It?s summertime - shout out to Will Smith, czy podwójne nawiązanie do Kanye Westa w My Life (w tym wers then I see my sons and put on that Kanye smile) i jeszcze jedno zaraz potem w Money. Jeśli chodzi o rymy jest Game artystą nierównym. Z jednej strony potrafi od czasu do czasu zachwycić ciekawą konstrukcją słowną, z drugiej sporo jest na L.A.X wersów, które po prostu się nie rymują. Tych słabych lirycznie linijek jest niestety więcej. Jeśli chodzi o tematykę, Game przenosi nas w niebezpieczny świat ulic Los Angeles i dostajemy to czego można się było spodziewać - apologię życia na osiedlach gangów w LA i różnych kwestiach z nimi związanych, przeplataną charakterystycznym dla Game'a braggadocio. Od czasu do czasu artysta zmienia tematykę by poopowiadać o pieniądzach czy zająć się kwestią kobiet. Fajne? Owszem, ale przy pierwszych dwóch przesłuchaniach - później zaczyna być męczące. Trzeba jednak jeszcze zaznaczyć, że Game jest obecnie biznesmenem, który zajmuje się własną karierą, a przede wszystkim rozkręcaniem wytwórni i z gettem ma obecnie niewiele (jeśli cokolwiek) wspólnego. Polecam więc podejść do tekstów rapera z dystansem, a jeśli uświadomimy sobie, że taką tematykę wymusza na artyście konwencja - stają się one o wiele lepiej strawne.<br />
<br />
L.A.X nie jest bez wątpienia płytą ani genialną, ani tragiczną. Może być ona uznana przez odbiorców w zależności od upodobań muzycznych za niezłą, średnią lub niespełniającą oczekiwań i tak naprawdę każdy będzie miał rację. Miło jest jednak przenieść się za sprawą muzyki w odległy świat LA i posłuchać rapu na przyzwoitym - wydaje się, że to słowo pasuje do albumu najlepiej - poziomie. Sam Game nie miał w moich oczach nigdy jakiegoś większego potencjału i nie oczekuję, że kiedyś jeszcze mnie zachwyci. Jedno jest pewne - nie można dać się zwieść zapowiedziom, mówiącym jakoby L.A.X była ostatnią płytą rapera z Compton. Przede wszystkim dlatego, że był to oczywisty, powtarzany do znudzenia chwyt marketingowy. Drugi powód wydaje się być jednak ważniejszy - taką płytą jak L.A.X po prostu kariery się nie kończy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[The Game to raper tyleż denerwujący co ciekawy. Odkryty niegdyś przez Dr. Dre i wypromowany przez 50 Centa - teraz, w 2008 roku, zasługuje chyba na miano najbardziej nielojalnego wykonawcy hiphopowego XXI wieku. Można tu wspomnieć chociażby kampanię "G-Unot", dzięki której część "fanów" dała się przekonać, że The Game jest od swego oponenta "bardziej prawdziwy", co do dziś może wywoływać jedynie uśmiech politowania. W ostatnim czasie raper jednak nie zwolnił tempa. Próba sztucznego wywołania beefu z Jayem-Z, czy krytyka drugiego z mentorów - Dr. Dre - to tylko pierwsze z brzegu przykłady potwierdzające tezę o nielojalności, wywołanej w tym przypadku oczywistą chęcią zwiększenia zysków. Nic tak bowiem nie poprawia sprzedaży jak kontrowersje i Game wydaje się być raperem, który wie o tym najlepiej. Wszystkie te wydarzenia nie muszą mieć jednak wpływu na wartość samego albumu, więc po raz kolejny postaram się skupić wyłącznie na aspekcie artystycznym wydawnictwa.<br />
<br />
L.A.X jest trzecią oficjalną płytą w dorobku The Game'a. Artysta osiągnął ogromny sukces wraz z debiutem z 2005 roku, zatytułowanym The Documentary. Rok później powrócił z płytą Doctor's Advocate, która, choć sprzedała się nieźle, to zdecydowanie poniżej oczekiwań. Jako, że Game jest artystą, który wydaje się mieć potrzebę udowadniania swej wartości całemu światu przy okazji każdego niemalże wypowiadanego zdania, tym większa presja ciąży na albumie L.A.X. Czy artysta sprostał oczekiwaniom? Wydaje się, że co najwyżej połowicznie. <br />
<br />
Sporo wątpliwości co do zawartości krążka po raz kolejny wywołały u mnie single. Pierwszy z nich, zatytułowany Game's Pain to oparty na przesłodzonym i nudnym podkładzie numer dla gimnazjalistów i groupies rapera. Występująca gościnnie Keyshia Cole jest dodatkowo w wyjątkowo słabej formie i, choć utwór ten został przez wielu z pewnością pokochany, jest to w moim osobistym rankingu faworyt do najgorszego hiphopowego singla roku 2008. Niewiele lepiej było przy okazji kolejnego promującego płytę numeru pt. Dope Boys, w którym co najwyżej średnią nawijkę Game'a wspomagać się starał swą perkusją Travis Barker. Podkład jest tu z kolei przeładowany, a sam autor płyty składa rymy w charakterystyczny dla siebie, pozbawiony większego sensu sposób. Małe nadzieje przyniósł mi natomiast trzeci singiel - My Life. Niesamowity podkład oparty na delikatnym pianinie, ubarwiony urzekającym wręcz refrenem Lil' Wayne'a, korzystającego już tradycyjnie z pomocy Auto-Tune'a, sprawia, że The Game z kolejnymi co najwyżej średnimi zwrotkami, nie jest w stanie ogólnego, dobrego wrażenia zepsuć. Mimo wszystko, przed przystąpieniem do słuchania L.A.X, przeświadczony byłem, że będę miał do czynienia z płytą tragiczną, jednak tym razem me przewidywania potwierdzenia w faktach nie znalazły.<br />
<br />
Jest bowiem na albumie pokaźna grupa numerów, które zasługują na przesłuchanie. Kawał dobrej muzyki dostarcza nam już na otwarcie płyty J. R. Rotem. LAX Files to kolejny, oparty na spokojnym pianinie i zabarwiony przyjemnym dla ucha refrenem numer, na którym The Game dostarcza nam swą agresywną nawijkę i charakterystyczne punchline'y. State of Emergency natomiast to utwór przeznaczony dla ulic LA z produkcją nawiązującą do najlepszych tradycji tego miasta. Gościnny refren Ice Cube'a nic tak naprawdę do tego numeru nie wnosi i wydaje się, że jego obecność ma według Game'a wartość samą w sobie. Po opisanym już My Life i przy szóstym, genialnym utworze, zatytułowanym Money, dopadło mnie z kolei wrażenie, że mam do czynienia z płytą rewelacyjną. Cool &amp; Dre dostarczyli kolejny świetny i klimatyczny podkład z wysamplowaną Betty Wright w refrenie, a sam Game wspiął się w tym numerze chyba na szczyt obecnych możliwości lirycznych. Niestety na tym utworze pozytywne zaskoczenia jakimi raczył mnie autor płyty na dłuższy czas się skończyły. Słaby technicznie, opatrzony dodatkowo niezbyt wymyślnym refrenem Cali Sunshine, eksperymentalny i tym samym przekombinowany Ya Heard, czy oparty na mocnej gitarze, z którą Game zupełnie sobie nie radzi House of Pain - to tylko przykłady, notabene trzech kolejnych numerów, które nie powinny w ogóle powstać, a co dopiero znaleźć się na tak oczekiwanej płycie, jaką jest L.A.X. Utwór Gentleman's Affair ratuje natomiast jedynie refren - genialnego jak zwykle w kolaboracjach z raperami - Ne-Yo. Te nieudane momenty udaje się raperowi na szczęście zrekompensować. W wielkim stylu powrócił Scott Storch, dostarczając niepozorny, mało przebojowy, lecz niesamowity podkład do numeru Let Us Live. Dodatkowo refren i zwrotka autorstwa Chrisette Michele to małe arcydzieła same w sobie i, choć komercyjny potencjał tracku jest minimalny, mimo wszystko, a może dzięki temu, ten zalicza się do moich faworytów. Produkcja do Never Can Say Goodbye natomiast nieznośne naśladuje manierę producencką Dre'a, co będzie jednak w tym przypadku komplementem dla, bądź co bądź, mało znanego acz doświadczonego Ervina "EP" Pope'a. Prawdziwą ucztę dla ucha zostawił natomiast Game na zakończenie płyty. Chodzi tu o wyróżniający się na albumie tematyką numer Letter to the King, który jego autorowi kradnie jednak bez najmniejszych problemów gościnnie występujący Nas.<br />
<br />
Jak dobrze widać, moje opisy utworów ograniczały się w większości do kwestii podkładów, refrenów i gości. Taka też jest ta płyta. Może się podobać jednak zasługa samego Game'a jest znikoma. Jego chropowaty wokal jest niemalże identyczny jak przy okazji pierwszej płyty a i w tekstach ciężko zauważyć jakikolwiek progres. Może to nudzić. Artysta nie wyzbył się dodatkowo denerwującej maniery propsowania wszystkiego co się rusza i nie ma z nim beefu i jest to kwestia, którą raper powinien jak najszybciej wyeliminować. O ile kiedyś takie "pozdrowienia" bywały oparte na ciekawych grach słów i same w sobie dość oryginalne, tak teraz nic do kawałków nie wnoszą oprócz uśmiechu politowania na twarzy odbiorcy. Taki właśnie wywołać może linijka It?s summertime - shout out to Will Smith, czy podwójne nawiązanie do Kanye Westa w My Life (w tym wers then I see my sons and put on that Kanye smile) i jeszcze jedno zaraz potem w Money. Jeśli chodzi o rymy jest Game artystą nierównym. Z jednej strony potrafi od czasu do czasu zachwycić ciekawą konstrukcją słowną, z drugiej sporo jest na L.A.X wersów, które po prostu się nie rymują. Tych słabych lirycznie linijek jest niestety więcej. Jeśli chodzi o tematykę, Game przenosi nas w niebezpieczny świat ulic Los Angeles i dostajemy to czego można się było spodziewać - apologię życia na osiedlach gangów w LA i różnych kwestiach z nimi związanych, przeplataną charakterystycznym dla Game'a braggadocio. Od czasu do czasu artysta zmienia tematykę by poopowiadać o pieniądzach czy zająć się kwestią kobiet. Fajne? Owszem, ale przy pierwszych dwóch przesłuchaniach - później zaczyna być męczące. Trzeba jednak jeszcze zaznaczyć, że Game jest obecnie biznesmenem, który zajmuje się własną karierą, a przede wszystkim rozkręcaniem wytwórni i z gettem ma obecnie niewiele (jeśli cokolwiek) wspólnego. Polecam więc podejść do tekstów rapera z dystansem, a jeśli uświadomimy sobie, że taką tematykę wymusza na artyście konwencja - stają się one o wiele lepiej strawne.<br />
<br />
L.A.X nie jest bez wątpienia płytą ani genialną, ani tragiczną. Może być ona uznana przez odbiorców w zależności od upodobań muzycznych za niezłą, średnią lub niespełniającą oczekiwań i tak naprawdę każdy będzie miał rację. Miło jest jednak przenieść się za sprawą muzyki w odległy świat LA i posłuchać rapu na przyzwoitym - wydaje się, że to słowo pasuje do albumu najlepiej - poziomie. Sam Game nie miał w moich oczach nigdy jakiegoś większego potencjału i nie oczekuję, że kiedyś jeszcze mnie zachwyci. Jedno jest pewne - nie można dać się zwieść zapowiedziom, mówiącym jakoby L.A.X była ostatnią płytą rapera z Compton. Przede wszystkim dlatego, że był to oczywisty, powtarzany do znudzenia chwyt marketingowy. Drugi powód wydaje się być jednak ważniejszy - taką płytą jak L.A.X po prostu kariery się nie kończy.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Łona Webber - Insert EP]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-%C5%82ona-webber-insert-ep--3999</link>
			<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 19:02:39 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-%C5%82ona-webber-insert-ep--3999</guid>
			<description><![CDATA[Wydanie 'Insert EP' było sporym zaskoczeniem. Bez większych zapowiedzi, po tajemniczej i dość krótkiej akcji promocyjnej dostaliśmy siedem nowych kawałków od dwóch mistrzów ze Szczecina. Wszyscy byli przygotowani, że na kolejną płytę po 'Absurd I Nonsens' przyjdzie nam znowu zaczekać dwa lata, ale Łona i Webber zafundowali nam niespodziankę z pięknym gratisem.<br />
<br />
Pomijając zawartość pudełka limitowanej edycji projektu, która mogłaby zgorszyć organizacje abstynenckie naszego kraju, zajmijmy się zawartością samego CD... i to od końca. Webber wrócił do dawnej formy z olbrzmią klasą. Produkcja płyty stoi na najwyższym poziomie, znowu elektryzuje, zaskakuje i powala. Jest bardzo klasycznie, choć nie brakuje nowoczesnych brzmień, żywych instrumentów, a nawet szczypty syntetyki. Bit do 'Nie zostało nic' faktycznie można skwitować jak Łona: "oto jest banger". 'Insert' jest dobrym singlem z bardzo 'szybkim' podziałem rytmicznym. 'Co to będzie' jest przepełnione emocjami tak, że ciarki was przejdą. 'Nic tu po nas' jest tak pocięte, że nie sposób nie bujać do tego głową. Gorzej z liryką...<br />
<br />
<br />
Łona niestety troszkę rozczarował. Owszem... Jest lepszy technicznie i głosowo, intonacja doskonała jak dawnej, ale dowcip już nie tak błyskotliwy, teksty nie rzucają już na kolana jak na 'Nic Dziwnego'. Adam przestał być już 'ponad podziałami'. Nie sposób zrozumieć 'Bumboxa' bez dobrej znajomości literackiej klasyki, 'Nic tu po nas' zostanie niezrozumiałe dla większości słuchaczy, bo nie znają oni twórczości Jacka Kaczmarskiego. Są momenty potwierdzające klasę jak 'Insert' czy najlepsze na płycie 'Nie zostało nic'. Numer ze Smarkim jest w porządku i nic więcej. 'Co to będzie' jest mocno przeciętne. Miły projekcik, ale przypomnijmy, że raczej poboczny i stanowi preludium powrotu kolejną płytą. Oby...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wydanie 'Insert EP' było sporym zaskoczeniem. Bez większych zapowiedzi, po tajemniczej i dość krótkiej akcji promocyjnej dostaliśmy siedem nowych kawałków od dwóch mistrzów ze Szczecina. Wszyscy byli przygotowani, że na kolejną płytę po 'Absurd I Nonsens' przyjdzie nam znowu zaczekać dwa lata, ale Łona i Webber zafundowali nam niespodziankę z pięknym gratisem.<br />
<br />
Pomijając zawartość pudełka limitowanej edycji projektu, która mogłaby zgorszyć organizacje abstynenckie naszego kraju, zajmijmy się zawartością samego CD... i to od końca. Webber wrócił do dawnej formy z olbrzmią klasą. Produkcja płyty stoi na najwyższym poziomie, znowu elektryzuje, zaskakuje i powala. Jest bardzo klasycznie, choć nie brakuje nowoczesnych brzmień, żywych instrumentów, a nawet szczypty syntetyki. Bit do 'Nie zostało nic' faktycznie można skwitować jak Łona: "oto jest banger". 'Insert' jest dobrym singlem z bardzo 'szybkim' podziałem rytmicznym. 'Co to będzie' jest przepełnione emocjami tak, że ciarki was przejdą. 'Nic tu po nas' jest tak pocięte, że nie sposób nie bujać do tego głową. Gorzej z liryką...<br />
<br />
<br />
Łona niestety troszkę rozczarował. Owszem... Jest lepszy technicznie i głosowo, intonacja doskonała jak dawnej, ale dowcip już nie tak błyskotliwy, teksty nie rzucają już na kolana jak na 'Nic Dziwnego'. Adam przestał być już 'ponad podziałami'. Nie sposób zrozumieć 'Bumboxa' bez dobrej znajomości literackiej klasyki, 'Nic tu po nas' zostanie niezrozumiałe dla większości słuchaczy, bo nie znają oni twórczości Jacka Kaczmarskiego. Są momenty potwierdzające klasę jak 'Insert' czy najlepsze na płycie 'Nie zostało nic'. Numer ze Smarkim jest w porządku i nic więcej. 'Co to będzie' jest mocno przeciętne. Miły projekcik, ale przypomnijmy, że raczej poboczny i stanowi preludium powrotu kolejną płytą. Oby...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nelly "Body On Me" [CDS&#93;]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-nelly-body-on-me-cds--3998</link>
			<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 19:00:45 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-nelly-body-on-me-cds--3998</guid>
			<description><![CDATA[Jakieś sześć lat temu raper Nelly wyznaczył na najbliższych kilka lat kierunek, którym podążali inni. Ścieżką wyłożoną mieszanką południowego hip-hopu, popu i R'n'B, podążały dziesiątki, jak nie setki, artystów ze Stanów Zjednoczonych - i nie tylko. "Hot In Herre" było niewątpliwie przełomem - zarówno na rynku muzycznym, jak i w klubach.<br />
<br />
W tej chwili, blisko 20 singli później, podczas gdy wszyscy oczekują na kolejny album, zatytułowany "Brass Knuckles", Nelly wypuścił singiel "Body On Me".Co można powiedzieć o nagraniu? Szczerze mówiąc - doszliśmy do wniosku, że kawałek jest dość bezbarwny. Bezpłciowe R'n'B, przepełnione frazesami o przytulankach, które powodują, że nasuwało nam wszystkim się na myśl, czy aby Nelly myśli o czymkolwiek poza uciechami cielesnymi.<br />
<br />
Dodatkowo, nagranie jest kolejnym, w którym z głośników atakuje nas Akon - który, na chwilę obecną, przy całej naszej sympatii do niego, zaczyna być już po prostu niestrawny. I jest to dużo większa niestrawność, niż dopadała nas kilka lat wcześniej, kiedy to niemal każdy refren śpiewany był przez Nate Dogga. <br />
<br />
Razem z wszędobylskim wokalistą, wciska nam się kolejną kopię tego, co słyszeliśmy już (n)-razy, czyli przetworzone komputerowo wokale. Wiele innych osób zrobiło to wcześniej, wiele innych osób zrobiło to też lepiej. Singiel - średni, mamy nadzieję, że reszta płyty będzie dużo lepsza.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jakieś sześć lat temu raper Nelly wyznaczył na najbliższych kilka lat kierunek, którym podążali inni. Ścieżką wyłożoną mieszanką południowego hip-hopu, popu i R'n'B, podążały dziesiątki, jak nie setki, artystów ze Stanów Zjednoczonych - i nie tylko. "Hot In Herre" było niewątpliwie przełomem - zarówno na rynku muzycznym, jak i w klubach.<br />
<br />
W tej chwili, blisko 20 singli później, podczas gdy wszyscy oczekują na kolejny album, zatytułowany "Brass Knuckles", Nelly wypuścił singiel "Body On Me".Co można powiedzieć o nagraniu? Szczerze mówiąc - doszliśmy do wniosku, że kawałek jest dość bezbarwny. Bezpłciowe R'n'B, przepełnione frazesami o przytulankach, które powodują, że nasuwało nam wszystkim się na myśl, czy aby Nelly myśli o czymkolwiek poza uciechami cielesnymi.<br />
<br />
Dodatkowo, nagranie jest kolejnym, w którym z głośników atakuje nas Akon - który, na chwilę obecną, przy całej naszej sympatii do niego, zaczyna być już po prostu niestrawny. I jest to dużo większa niestrawność, niż dopadała nas kilka lat wcześniej, kiedy to niemal każdy refren śpiewany był przez Nate Dogga. <br />
<br />
Razem z wszędobylskim wokalistą, wciska nam się kolejną kopię tego, co słyszeliśmy już (n)-razy, czyli przetworzone komputerowo wokale. Wiele innych osób zrobiło to wcześniej, wiele innych osób zrobiło to też lepiej. Singiel - średni, mamy nadzieję, że reszta płyty będzie dużo lepsza.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Marika "Plenty"]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-marika-plenty--3997</link>
			<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 18:59:43 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-marika-plenty--3997</guid>
			<description><![CDATA[Marika ma wszystko o czym może marzyć muzyk. Jest młodą, piękną kobietą, obdarzoną doskonałym, delikatnym głosem, który potrafi w okamgnieniu nabrać barwy wywołującej ciarki na plecach. Ma za sobą doskonałych muzyków (Envee, Dj Zero, Kada, Kameral, Juniobwoy), którzy przygotowali jej rewelacyjne kompozycje, których nie można przestać słuchać. Zna mnóstwo znakomitych artystów... Teraz ma jeszcze genialną płytę na koncie.<br />
<br />
Już otwierające płytę, kapitalne "Moje Serce" wyjaśnia, z jakim doskonałym wydawnictwem mamy do czynienia. Takich perełek jest znacznie więcej ? "So Sure" to idealny hit na lato, który powinien non-stop latać w radiostacjach (ale to Polska...), takich lovesongów, jak "Wierzę W Cuda" i "Lullaby For J" nie powstydziłaby się Jill Scott, "Stop" to soul na najwyższym poziomie - delikatny, piękny, ale z charakterem. <br />
<br />
<br />
Największą zaletą "Plenty" jest jej doskonale uzupełniająca się różnorodność gatunków i bogactwo muzyczne - nie na darmo płyta nazywa się tak, jak się nazywa. W większości jest to mieszanka reaggea i soulu, która sama w sobie nie jest często spotykana - tutaj te gatunki nie tylko występują obok siebie w sąsiednich kawałkach, ale często nawet i w tym samym! Do tego mamy szczyptę funku, jazzu, R'n'B, a nawet dancehallu. Teksty nie są erudycyjne i inteligenckie, raczej bardzo proste, ale na pewno nie głupie. Niby mamy tutaj banalne wręcz rymy, które wydają się dziecinne, ale wyrażają one realne emocje i mają w sobie tyle siły, że nie zauważa się drobnych niedociągnięć. Goście dają popis, choć czasem nie wpasowują się w kompozycje tak rewelacyjnie, jak sama Marika. Uwagę zwraca szczególnie Numer Raz, który może Was mocno zaskoczyć swoją świetną, świeżą zwrotką.<br />
<br />
Takich płyt w Polsce jest zdecydowanie za mało, dlatego (i nie tylko dlatego) "Plenty" staje się pozycją obowiązkową. Piękny, muzyczny seans, coś zupełnie świeżego, muzyka na światowym poziomie... Można tak bez końca, ale łatwiej jest posłuchać. Piętnaście rewelacyjnych piosenek o miłości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Marika ma wszystko o czym może marzyć muzyk. Jest młodą, piękną kobietą, obdarzoną doskonałym, delikatnym głosem, który potrafi w okamgnieniu nabrać barwy wywołującej ciarki na plecach. Ma za sobą doskonałych muzyków (Envee, Dj Zero, Kada, Kameral, Juniobwoy), którzy przygotowali jej rewelacyjne kompozycje, których nie można przestać słuchać. Zna mnóstwo znakomitych artystów... Teraz ma jeszcze genialną płytę na koncie.<br />
<br />
Już otwierające płytę, kapitalne "Moje Serce" wyjaśnia, z jakim doskonałym wydawnictwem mamy do czynienia. Takich perełek jest znacznie więcej ? "So Sure" to idealny hit na lato, który powinien non-stop latać w radiostacjach (ale to Polska...), takich lovesongów, jak "Wierzę W Cuda" i "Lullaby For J" nie powstydziłaby się Jill Scott, "Stop" to soul na najwyższym poziomie - delikatny, piękny, ale z charakterem. <br />
<br />
<br />
Największą zaletą "Plenty" jest jej doskonale uzupełniająca się różnorodność gatunków i bogactwo muzyczne - nie na darmo płyta nazywa się tak, jak się nazywa. W większości jest to mieszanka reaggea i soulu, która sama w sobie nie jest często spotykana - tutaj te gatunki nie tylko występują obok siebie w sąsiednich kawałkach, ale często nawet i w tym samym! Do tego mamy szczyptę funku, jazzu, R'n'B, a nawet dancehallu. Teksty nie są erudycyjne i inteligenckie, raczej bardzo proste, ale na pewno nie głupie. Niby mamy tutaj banalne wręcz rymy, które wydają się dziecinne, ale wyrażają one realne emocje i mają w sobie tyle siły, że nie zauważa się drobnych niedociągnięć. Goście dają popis, choć czasem nie wpasowują się w kompozycje tak rewelacyjnie, jak sama Marika. Uwagę zwraca szczególnie Numer Raz, który może Was mocno zaskoczyć swoją świetną, świeżą zwrotką.<br />
<br />
Takich płyt w Polsce jest zdecydowanie za mało, dlatego (i nie tylko dlatego) "Plenty" staje się pozycją obowiązkową. Piękny, muzyczny seans, coś zupełnie świeżego, muzyka na światowym poziomie... Można tak bez końca, ale łatwiej jest posłuchać. Piętnaście rewelacyjnych piosenek o miłości.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[DON GURALESKO - "El Polako"]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-don-guralesko-el-polako--3981</link>
			<pubDate>Thu, 04 Sep 2008 09:20:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-don-guralesko-el-polako--3981</guid>
			<description><![CDATA[Don GurealEsko postanowił przypomnieć o sobie słuchaczom trzecią w karierze solówką. Przysłuchując się "El Polako" można dojść do wniosku, że raper zaadresował płytę zagorzałym fanom swojej twórczości. Oczywiście jest to podejście jak najbardziej zrozumiałe, jednak postronnemu słuchaczowi, płyta może wydać się nudna i wtórna.<br />
Pewne rzeczy się nie zmieniają. Gural nadal ma świetny głos i flow. Popisuje się nienaganną techniką, finezyjnie zabawia się ze słowem, a jego styl jest nie do podrobienia. Problem w tym, że robi tak od początku swojej obecności na scenie i po wielu latach działalności, można oczekiwać od niego czegoś więcej. Coś, co kiedyś było powiewem świeżości, dziś jest już tylko oczywistością. Z szesnastu utworów, mało który traktuje o czymś konkretnym. Cały czas słyszymy o chropowatym stylu, o PDG i o tym jak jest źle na osiedlach i w kraju. Guralowi zdarza się nawet powtórzyć ten sam rym czy patent. Nieco ożywienia wnoszą goście z zagranicy, choć na przykład świetne "Around the Globe" z Wunderem z Dynamic Vibrations, można było już usłyszeć jakiś czas temu na produkcji tego ostatniego. Na plus zaskakuje jeszcze tytułowy "El Polako", ale prawdę mówiąc ani w tym, ani w innych kawałkach, Don Ameryki nie odkrywa.<br />
<br />
Bity na płycie autorstwa m.in. WDK, Matheo czy DJ-a Story, tworzą spójną całość, nadając płycie charakterystyczny dla Gurala klimat. Produkcja stoi na wysokim poziomie, jednak poza wspomnianym utworem tytułowym, próżno na niej szukać zapadających na dłużej w pamięć muzycznych motywów. Nie jest to zarzut z gatunku "źle, że płyta nie zawiera hitów", a jedynie stwierdzenie faktu: "jest solidnie, ale bez fajerwerków".<br />
<br />
"El Polako" to satysfakcjonująca pozycja dla miłośników rapu Gurala. Jeżeli oczekiwali tego co na poprzednich płytach ? na pewno się nie zawiedą. Jednak oczekiwania co do tego materiału były zdecydowanie większe. Przy obecnej sytuacji na scenie, ta płyta mogła być światełkiem w tunelu, mogła wyznaczać nową jakość w polskim rapie. Niestety, jest tylko kolejną rodzimą produkcją na przyzwoitym poziomie. Gural, świetny raper, dostał chyba twórczej zadyszki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Don GurealEsko postanowił przypomnieć o sobie słuchaczom trzecią w karierze solówką. Przysłuchując się "El Polako" można dojść do wniosku, że raper zaadresował płytę zagorzałym fanom swojej twórczości. Oczywiście jest to podejście jak najbardziej zrozumiałe, jednak postronnemu słuchaczowi, płyta może wydać się nudna i wtórna.<br />
Pewne rzeczy się nie zmieniają. Gural nadal ma świetny głos i flow. Popisuje się nienaganną techniką, finezyjnie zabawia się ze słowem, a jego styl jest nie do podrobienia. Problem w tym, że robi tak od początku swojej obecności na scenie i po wielu latach działalności, można oczekiwać od niego czegoś więcej. Coś, co kiedyś było powiewem świeżości, dziś jest już tylko oczywistością. Z szesnastu utworów, mało który traktuje o czymś konkretnym. Cały czas słyszymy o chropowatym stylu, o PDG i o tym jak jest źle na osiedlach i w kraju. Guralowi zdarza się nawet powtórzyć ten sam rym czy patent. Nieco ożywienia wnoszą goście z zagranicy, choć na przykład świetne "Around the Globe" z Wunderem z Dynamic Vibrations, można było już usłyszeć jakiś czas temu na produkcji tego ostatniego. Na plus zaskakuje jeszcze tytułowy "El Polako", ale prawdę mówiąc ani w tym, ani w innych kawałkach, Don Ameryki nie odkrywa.<br />
<br />
Bity na płycie autorstwa m.in. WDK, Matheo czy DJ-a Story, tworzą spójną całość, nadając płycie charakterystyczny dla Gurala klimat. Produkcja stoi na wysokim poziomie, jednak poza wspomnianym utworem tytułowym, próżno na niej szukać zapadających na dłużej w pamięć muzycznych motywów. Nie jest to zarzut z gatunku "źle, że płyta nie zawiera hitów", a jedynie stwierdzenie faktu: "jest solidnie, ale bez fajerwerków".<br />
<br />
"El Polako" to satysfakcjonująca pozycja dla miłośników rapu Gurala. Jeżeli oczekiwali tego co na poprzednich płytach ? na pewno się nie zawiedą. Jednak oczekiwania co do tego materiału były zdecydowanie większe. Przy obecnej sytuacji na scenie, ta płyta mogła być światełkiem w tunelu, mogła wyznaczać nową jakość w polskim rapie. Niestety, jest tylko kolejną rodzimą produkcją na przyzwoitym poziomie. Gural, świetny raper, dostał chyba twórczej zadyszki.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gural - "El Polako" - zapowiedź nowego albumu!]]></title>
			<link>http://erape.eu/Thread-gural-el-polako-zapowied%C5%BA-nowego-albumu--3754</link>
			<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 10:12:28 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://erape.eu/Thread-gural-el-polako-zapowied%C5%BA-nowego-albumu--3754</guid>
			<description><![CDATA[Nowa solowa płyta Gurala oficjalnie ukaże się w dniu 23.06.2008. Będzie dostępna w dobrych sklepach muzycznych (np.Empik), a już teraz możemy ją zamówić na stronie internetowej <a href="http://www.donguralesko.pl%20" target="_blank">www.donguralesko.pl </a> Fani, którzy zamówią płytę na stronie, jeszcze przed premierą, będą mogli liczyć na specjalnie gadżety np. plakaty, autografy. <br />
<br />
Tracklista "El Polako":<br />
<br />
01. Uciec - Wlot /pro. WDK<br />
02. El Polako /pro. Matheo<br />
03. Zachodni Wiatr Wieje /pro. DJ Story<br />
04. Pedegie /pro. Mixer Larwa /feat. Rafi<br />
05. Thats Whats Up /pro. Julek /feat. S.P.O. The Hud Comanche, Tee, Kamil Of Elephant Tribe<br />
06. Sens Tomów /pro. Mixer<br />
07. Mercedes Benz /pro. Kada<br />
08. Go Poznań /pro. Mixer<br />
09. Around Tha Globe /pro. WDK /feat. Wunder And Mechanic Of Dynamic Vibrations<br />
10. Enemy Mine /pro. DJ Story<br />
11. To Co Powiesz /pro. DJ Story<br />
12. Łyk Ginu, Lodu I Cin Cinu /pro. Matheo<br />
13. Opowieść o Jednym Z Miliona /pro. Donatan<br />
14. Złote Maski /pro. Donatan<br />
15. Wrócić - Wylot /pro. Matheo<br />
<br />
<img class="postimage" src="http://www.twojemiejsce.info/DGE/images/dge.jpg" border="0" alt="[Obrazek: dge.jpg&#93;" /><br />
<br />
pzdr. emgie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nowa solowa płyta Gurala oficjalnie ukaże się w dniu 23.06.2008. Będzie dostępna w dobrych sklepach muzycznych (np.Empik), a już teraz możemy ją zamówić na stronie internetowej <a href="http://www.donguralesko.pl%20" target="_blank">www.donguralesko.pl </a> Fani, którzy zamówią płytę na stronie, jeszcze przed premierą, będą mogli liczyć na specjalnie gadżety np. plakaty, autografy. <br />
<br />
Tracklista "El Polako":<br />
<br />
01. Uciec - Wlot /pro. WDK<br />
02. El Polako /pro. Matheo<br />
03. Zachodni Wiatr Wieje /pro. DJ Story<br />
04. Pedegie /pro. Mixer Larwa /feat. Rafi<br />
05. Thats Whats Up /pro. Julek /feat. S.P.O. The Hud Comanche, Tee, Kamil Of Elephant Tribe<br />
06. Sens Tomów /pro. Mixer<br />
07. Mercedes Benz /pro. Kada<br />
08. Go Poznań /pro. Mixer<br />
09. Around Tha Globe /pro. WDK /feat. Wunder And Mechanic Of Dynamic Vibrations<br />
10. Enemy Mine /pro. DJ Story<br />
11. To Co Powiesz /pro. DJ Story<br />
12. Łyk Ginu, Lodu I Cin Cinu /pro. Matheo<br />
13. Opowieść o Jednym Z Miliona /pro. Donatan<br />
14. Złote Maski /pro. Donatan<br />
15. Wrócić - Wylot /pro. Matheo<br />
<br />
<img class="postimage" src="http://www.twojemiejsce.info/DGE/images/dge.jpg" border="0" alt="[Obrazek: dge.jpg]" /><br />
<br />
pzdr. emgie]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>